Wątpliwość dotycząca sensu przystępowania do sakramentu pokuty przy jednoczesnym popełnianiu tych samych grzechów tym bardziej się potęguje, jeśli warunki dobrej spowiedzi zostaną porównane do tych, które należy spełniać przy wyborze powołania do małżeństwa, kapłaństwa czy stanu zakonnego.
I. Jak ci powyżej już powiedziałem, św. Sobór Trydencki naucza, że w żalu są jakby trzy części istotne: pierwsza : to ten smutek i ból duszy, — druga : obrzydzenie grzechów, — a trzecia : postanowienie poprawy i niegrzeszenia więcej. biorąc, kto ma żal prawdziwy, to tem samem ma i postnowienie poprawy, bo kto prawdziwie żałuje tego, że zgrzeszył, to tem samem już więcej grzeszyć nie chce. Żal odnosi się do przeszłości, a postanowienie poprawy do przyszłości. Można wprawdzie mieć postanowienie poprawy i bez żalu prawdziwego, ale nikt żalu prawdziwego nie ma, choćby się i najrzewniejszemi łzami zalewał, jeśli ma serce choćby do jednego grzechu ciężkiego przywiązane, gdy nie chce choćby jednego tylko grzechu ciężkiego porzucić i z niego powstać i szczerze się poprawić! Do dobrej spowiedzi i otrzymania oduszczenia grzechów nie wystarczy samo tylko pragnienie poprawy, nie wystarcza jakaś tylko chęć lub chętka poprawy, ale musi być szczera i stanowcza wola i silne postanowienie poprawy, — musisz sobie i Panu Bogu z serca powiedzieć: chcę i muszę się poprawić! Sama tylko chęć i pragnienie pieniędzy nikogo bogatym nie zrobią… Chęć i pragnienie jedzenia głodnego nie nasycą, ale musi się wziąć do jedzenia i jeść. Niejednego odstrasza od spowiedzi to, iż mu, podobnie jak św. Augustynowi, szatan i nałóg jego podszeptują, że się poprawić nie może i nie potrafi… Otóż, pamiętaj dobrze: możesz i musisz się poprawić, w prawdzie nie sam, swojemi tylko siłami, ale przy pomocy łaski Boskiej, jak mówi św. Paweł: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia„. Pamiętaj i uważ, że Pan Bóg zna lepiej twą naturę i twą słabość, aniżeli ty sam, i że Pan Bóg niemożebnych rzeczy nie nakazuje, ani za niemożebne rzeczy piekłem nie grozi i piekłem nie karze! Możesz, możesz, tylko pragnij, tylko szczerze chciej, silnie sobie postanów i gorąco o to Pana Boga proś! 2. Jak czujesz i poznajesz, że tej prawdziwej, stanowczej woli i ochoty do poprawy nie masz, i poprawić się nie chcesz — to wtedy ci szczerze powiem, lepiej do spowiedzi nie idź, bo taka spowiedź nic ci nie pomoże i byłaby jeszcze nowym grzechem! Kto Pana Boga niby przeprasza i o przebaczenie prosi, ale się nie chce poprawić i grzechu porzucić, to taki spowiedzią swoją jeszcze bardziej Pana Boga obraża! Otóż powtarzam ci to jeszcze raz i pamiętaj to sobie dobrze, że jak bez żalu, tak też i bez prawdziwej szczerej woli porzucenia grzechu i poprawy, Pan Bóg nikomu, nawet na spowiedzi, grzechów nie odpuści! Objaśnię ci to porównaniem. Masz syna, bardzo niedobrego i niegodziwego, i chcesz go wydziedziczyć. Żona więc twoja mówi do tego niegodziwego syna: „Idź, przeproś ojca, bo cię ojciec wydziedziczy*’. A on na to: „Ej mamo, ojciec tylko tak grozi i straszy”. Matka jednak widzi, że ty naprawdę testament robisz i syna chcesz wydziedziczyć, mówi więc znów do syna: „Synu, przeproś ojca, bo będzie źle”. — Syn nie chce… Więc matka mu radzi: „Jeśli ojca nie chcesz naprawdę przeprosić, to przeproś go choć na oko”… A syn na to: „O tak, na oko to przeproszę”… Ty byłeś w drugiej izbie i słyszałeś wszystko, co syn mówił. Syn wtedy przychodzi do ciebie i mówi: „Tatusiu, przebaczcie mi”. — „A co ci mam przebaczyć?” — „Ta wy już to wiecie, co… Może ja was kiedy obraził, nie gniewajcie się na mnie!” Powiedz mi, czybyś takie przeproszenie przyjął? czybyś takiemu synowi przebaczył i darował? O, pewnie, że nie! Otóż w taki sposób wielkie część ludzi przeprasza Pana Boga, na oko tylko, na pozór, nie z serca, nie z prawdziwem poznaniem i uznaniem swej winy i szczerą wolą poprawy. A takie przepraszanie Pana Boga — to jeszcze nowa większa obraza! Otóż, o tem postanowieniu poprawy chcę ci teraz nieco dokładniej napisać, a mianowicie: 1. Z czego masz postanowić sobie poprawić się?… 2. Jakie ma być to postanowienie ? 3. Na co ma się rozciągać? 4. jak je masz robić?1. Z czego masz postanowić sobie poprawić sięMasz postanowić sobie poprawić się 1. z grzechów swoich, przynajmniej śmiertelnych —; a tych 2. ze wszystkich! — Uważ dobrze i zapamiętaj sobie każde słowo. A więc poprawić się masz: 1. Z grzechów swoich. Nieczysty więc z grzechów nieczystości, pijak z pijaństwa, ten, co przeklinał, że odtąd więcej dobrowolnie kląć nie będzie; ten, co nieczyste, plugawe mowy gadał, że odtąd takich mów prowadzić nie będzie; ten co Mszy św. w niedziele zaniedbywał, że odtąd z niedbalstwa nigdy Mszy św. nie opuści! syn, córka, co rodziców nie słuchali i nie szanowali, że odtąd ich słuchać i szanować będą: ten co kradł, że odtąd kraść nie będzie i krzywdę ludzką wynagrodzi itd. Słowem, każdy ma się z grzechów swoich poprawić i to z WSZYSTKICH, a przynajmniej CIĘŻKICH, śmiertelnych… a najbardziej z grzechów ulubionych, w które NAJCZĘŚCIEJ wpadał. Masz postanowić sobie poprawić się z grzechów swych przynajmniej śmiertelnych, które nam Pan Bóg zakazuje pod groźbą utraty swej łaski. — A jak z grzechów tylko śmiertelnych koniecznie spowiadać się potrzeba, tak też i postanowienie poprawy koniecznie przynajmniej na grzechy śmiertelne rozciągać się musi, — a grzechów powszednich, jak niekoniecznie się spowiadać, tak też ze względu na ważność dobrej spowiedzi, nie jest koniecznem postanowić sobie unikać. jest jednak, jak naucza Doktór Kościoła św. Tomasz, że i grzechów powszednich nikomu Pan Bóg nie odpuści bez żalu i postanowienia poprawy. I dlatego, ktoby się tylko z samych grzechów powszednich spowiadał , ten, żeby była spowiedź ważna, musi przynajmniej choć co do jednego grzechu powszedniego mieć mocne postanowienie poprawy, albo dodać jakiś grzech ciężki, choćby z dawnego życia, i postanowienie poprawy Jakie ma być postanowienie?Masz sobie postanowić poprawić się ze wszystkich grzechów śmiertelnych, czyli to postanowienie poprawy ma się na wszystkie grzechy śmiertelne rozciągać. Kto ma prawdziwy żal za grzechy, tem samem musi mieć serce od każdego grzechu śmiertelnego oderwane… a kto choćby do jednego grzechu ciężkiego serce ma przywiązane, taki, jak już wspomniałem, nie ma prawdziwego żalu za grzechy. Ktoby choć tylko jednym grzechem ciężkim chciał dalej Pana Boga obrażać, takiego spowiedź jest nieważna i świętokradzka. Jedna kulka, jedna kropla śmiertelnej trucizny wystarczą, aby cię życia pozbawić, — tak i jeden grzech śmiertelny wystarczy, aby cię życia łaski pozbawić. Pogański starosta rzymski prosił św. Sebastyana o uzdrowienie z ciężkiej choroby. Św. Sebastyan dał mu za warunek, aby zniszczył wszystkie bożki, jakie miał u siebie, a ten nieszczęsny zniszczył wszystkie, krom jednego bożka złotego, którego, jako drogą pamiątkę po swych przodkach, zachował. Święty nie mógł go uzdrowić i powiedział mu, dlaczego… Otóż podobnie wielu ma mocne postanowienie unikania niektórych tylko grzechów, ale nie wszystkich! I tak: niektórzy na Mszę regularnie chodzą i nigdy jej nie opuszczą, posty zachowują i w post nawet łyżki mleka do ust nie wezmą, żeby, jak to mówią, ,,nie zmaścić się“ ; nie tylko nie upijają się, ale nawet wódki nie skosztują; — lecz cóż z tego, kiedy temi samemi usty mówią mowy grzeszne, np. przekleństwa, lub mowy nieczyste, do których przywykli i z których się nie poprawiają! Tak, wielu i bardzo wielu ma swój ulubiony nałogowy grzech, w którym trwają długie lata, jak np. niektórzy w małżeństwie grzechy małżeńskie — i choć na każdej spowiedzi poprawę niby przyobiecują, ale tylko usty, a nie szczerą i stanowczą wolą. Otóż postanowienie poprawy musi być ogólne i powszechne, tj. unikania WSZYSTKICH grzechów śmiertelnych… A najbardziej każdy powinien zwracać uwagę na swój grzech nałogowy, i co do niego najbardziej szczegółowe postanowienie zrobić, że się chce z niego stanowczo poprawić! Cóż więc pomyśleć i powiedzieć o tylu grzesznikach nałogowych, którzy nieraz całe życie w tych samych grzechach ciężkich leżą, i nigdy siekiery do korzenia nie przyłożyli, aby ten grzech wykorzenić… Jakież były ich spowiedzi?… Tacy mówią: a, ja się zawsze wszystkiego spowiadałem! — Ależ, mój Bracie drogi, niedość się spowiadać, lecz do dobrej spowiedzi trzeba koniecznie mieć ŻAL i MOCNE POSTANOWIENIE POPRAWY! Nie dość się spowiadać, ale trzeba się nawrócić i mieć STANOWCZĄ WOLĘ grzechy swe porzucić, jak woła Prorok Pański: „Nawróć się ku Panu, a opuść grzechy swoje!“ (Ekl. 17). Cóż to znaczy nawrócić się?... Widzisz, jak ktoś zbłądził i jedzie mylną drogą, a spostrzegł to, to się zatrzymuje, konie i wóz obraca i nawraca, i nie tylko tą samą drogą dalej nie jedzie, ale szuka drogi, która go do celu doprowadzi. Takiem powinno być twoje nawócenie… Kto przy spowiedzi św. szczerze sobie nie powie: Odtąd chcę i postanawiam, że grzechu ciężkiego nile popełnię żadnego! — taki nie ma potrzebnego postanowienia poprawy. Byłyż twoje postanowienia poprawy takiemi? Jeśli napewno wiesz, że takiemi nie były, to wtedy napewno ci też powiem, że także i twoje spowiedzi były i złe… i że na nich odpuszczenia grzechów nie otrzymałeś. Pan Jezus, ilekroć grzechy komu odpuszczał, zawsze mawiał: „Idź i więcej nie grzesz!”.3. Jakiem ma być to postanowienie poprawy?To postanowienie poprawy ma być: 1. stanowczem i 2. mocnem czyli poprawy ma być naprzód STANOWCZEM, to znaczy, że ma być, (jak już mimochodem powyżej wspomniałem), nie pragnieniem: i chęcią tylko, ale silną wolą i postanowieniem. Pismo święte mówi, że ,.leniwiec chce i nie chce” (Przyp. 13, 4). Tak i z nawróceniem niejednego, — chciałby niby, ale nie chce STANOWCZO Chciałby, bo się trochę piekła boi, ale nie chce szczerze… bo jakieś tam zawsze wymówki znajdzie, które go od stanowczej poprawy powstrzymują. Szatan i miłość własna i przywiązanie do grzechu podszepną mu, że Pan Bóg dobry i miłosierny, że to człowiek taki niby słaby i nie może bez grzechu się obejść, że przecie tylu innych ludzi także grzeszy… że on jeszcze nie umiera, Że jeszcze ma czas, że się z czasem poprawi, itd. wiele innych takich wymówek ma.. i zadawalnia się tą tylko chętką swoją i obietnicą jako-tako zrobioną, ale STANOWCZO nie takie niby postanowienie nie jest postanowieniem takiem, jakiego się Pan Bóg przy spowiedzi od nas domaga. Druga własność dobrego postanowienia poprawy jest, że ono ma być nie chwiejnem, jak chorągiewka, co za lada powiewem się obraca, lub jak te bańki mydlane, co prędko pękają. — Twoje postanowienie poprawy ma być nie na dzień, dwa, lub choćby tydzień albo dwa, ale ma być mocnem, silnem, na całe życie!… Uważ to dobrze, co to znaczy postanowienie mocne… Jak ktoś czegoś szczerze chce, to tak łatwo byle czem się odstraszyć i od dopięcia swego celu odprowadzić nie da,— jak mówi polskie przysłowie: kto chce psa uderzyć, ten kija znajdzie. Jak ktoś mocny w nogach, to łatwo się nie pośliźnie i nie upadnie; jak ktoś mocny, silny, to się łatwo drugiemu przewrócić i obalić nie da; jak ktoś mocno gwóźdź wbije w ścianę, to nie tak łatwo gwóźdź ten wyjąć… ale jak gwóźdź tylko koniuszkiem w ścianę wbity, to go i dwoma palcami łatwo wyciągniesz… Jak ktoś tobie coś przyobiecał, to chcesz, żeby ci obietnicy dotrzymał… Jak chcesz syna ukarać, a on ci poprawę obiecuje, to chcesz, żeby się i poprawił…Święta Magdalena była grzesznicą, ale gdy jej Pan Jezus grzechy odpuścił, to się do grzechu nigdy już nie wracała. Podobnie i św. Augustyn był przedtem wielkim grzesznikiem i zdawało mu się, że się nawrócić, grzechy porzucić i po chrześcijańsku żyć nie potrafi. Ale jak głos Boży w duszy usłyszał: „Augustynie, mogłi ci i te, możesz i ty !“ — to powiedział sobie stanowczo, silnie i mocno: mogę i muszę! — i dotrzymał. A gdy po jego nawróceniu przyszła do niego dawna jego spólniczka grzechu, to św. Augustyn ani mówić z nią nie chciał. A gdy ona mu powiedziała: „Cóż to, ty mnie nie poznajesz? jestem ta i ta“… to Augustyn jej na to: „Ale ja nie jestem tym samym! bo przedtembyłem grzesznikiem, a teraz pokutnikiem!” Tak, ja nie jestem tym samym, — masz i ty sobie przy spowiedzi św. stanowczo i mocno powiedzieć!… Ja nie jestem tym samym, ma się o tobie sprawdzić i po spowiedzi św.!— Żeby twoje postanowienie było mocnem, to musisz niejako z Psalmistą Pańskim zawołać: „Przysiągłem i postanowiłem strzedz sądów sprawiedliwości Twojej… Zastawiali grzesznicy sidła na mnie, i nie zbłądziłem od przykazań Twoich… Nakłoniłem serca mego, abym czynił sprawiedliwości Twoje na wieki!” (Ps. 118). Psalmista Pański mówi, że grzesznicy zastawiali sidła na niego, ale on się skusić nie dał..Tak i na ciebie zastawiać sidła będą dawni twoi wspólnicy grzechu i namawiać cię i kusić do grzechu… pamiętajże wtedy, coś na spowiedzi postanowił i Panu Bogu przyrzekał i obiecywał, że się poprawisz, — i dotrzymaj tego, coś obiecał, i to może już tyle razy, i to nie ludziom, ale Panu Bogu! Nie żartuj z Boga!. U wielu to postanowienie poprawy niestety nie jest stałe, ale bardzo chwiejne i zmienne. O takich mówi św. Augustyn, że oni są podobni do wilka, który, gdy słyszy szczekanie psów i wołanie i krzyki pasterzy, na chwilę boi się i owce porzuca i od nich ucieka, ale wilkiem pozostaje, a niechno się okazja nadarzy, to znów owce porywa. Tak wielu po spowiedzi znów przy pierwszej lepszej okazyi do dawnych grzechów się wraca, tak, jakby nigdy Pana Boga nie przepraszali i poprawy nie obiecywali. A kto ma mocne postanowienie, to choćby się i okazja do grzechu nadarzyła,to przynajmniej tak łatwo i tak prędko do grzechu się nie wróci. Nie wolno tego, czegoś się na chrzcie św. wyrzekał, — a wyrzekałeś się szatana i wszystkich spraw jego!… Nie wolno tego, z czegoś na spowiedzi św. poprawić się przyrzekał i to już tyle razy ! Pamiętajże! Na jedno zwracam ci tu jeszcze raz uwagę, o czem powyżej już wspomniałem, to jest, że złamanie postanowienia nie zawsze świadczy o braku postanowienia. Bo co innego jest postanowienie, a co innego jego dotrzymanie… Prawda, że jak kto zaraz po spowiedzi albo w parę dni potem, nieraz i tego samego dnia, wraca do tych samych grzechów, np. przekleństw, szkaradnych mów, grzesznych znajomości, i w nich znów tak samo nałogowo żyje, jak i przedtem, jakby się nie spowiadał i postanowienia i obietnicy poprawy nie robił, o takim prawie na pewno powiedzieć można, że nie miał mocnego postanowienia poprawy… Ale jakeś rzeczywiście nie tylko pragnął się poprawić, ale i szczerze postanawiałeś i obiecywałeś, a pomimo tego, ze słabości i ułomności ludzkiej, pośliznąłeś się i znów upadłeś, nie zrażaj się tem i nie zniechęcaj, lecz jak najprędzej znów do spowiedzi spiesz, znów żałuj, znów Pana Boga przepraszaj i poprawę obiecuj… a żałuj tem bardziej, żeś obietnicy Bogu danej nie dotrzymał. 4. Na co się ma to postanowienie poprawy rozciągać?To postanowienie poprawy ma się rozciągać nie na same tylko grzechy, przynajmniej ŚMIERTELNE , ale też: 1. Na unikanie blizkiej okazyi, do grzechu prowadzącej; 2. Na użycie środków do poprawy potrzebnych ; 3. Na naprawienie złego, a zwłaszcza na wynagrodzenie krzywd, przez grzechy nasze komuś wyrządzonych. Masz postanowić sobie unikać blizkiej okazyi, do grzechu prowadzącej. Przez blizką okazyę rozumiem tę osobę, miejsce, okoliczność, które kogoś ZWYKLE nie tylko do pokus, ale i do grzechu pobudzają i do upadku przyprowadzają… Tu każdy powinien zbadać samego siebie i spytać się swego własnego doświadczenia, bo nie każdy jest jednakowo słaby. Te same okazye cha jednego są niebezpieczne i blizkie, a dla drugiego nie. Niejeden mówi: ja nie chcę więcej grzeszyć, — ale cóż z tego, kiedy przestaje z tą osobą, która go już nieraz do grzechu przyprowadziła i znów łatwo przyprowadzić może; kiedy chodzi w te miejsca, towarzystwa, np. po wieczorach z dziewczętami, na tańce, do karczmy, w których już tyle razy Pana Boga obraził; kiedy patrzy na nieskromne, bezwstydne widowiska lub obrazy, które mu tyle razy nie tylko pokusą, ale i powodem do grzechu były !Czyż o takim można powiedzieć, że on ma szczerą wolę i mocne postanowienie poprawy?… Przecież jak cię pies już raz ukąsił, a choćby tylko chciał ukąsić, to go potem unikasz; przecież jak się boisz jadowitego węża, to się z nim bawić i pieścić nie będziesz; — jak się boisz ognia w stodole, to tam zapalonej zapałki rzucać nie będziesz; jak się boisz zaraźliwej choroby, np. tyfusu, ospy lub cholery to bez koniecznej potrzeby do takiego chorego nie pójdziesz i z nim przestawać nie będziesz; jakeś się na ślizgawicy poźliznął i upadł i ciężko potłukł, to potem w chodzeniu jestes ostrożniejszym… Otóż blizkiej okazyi do grzechu masz więcej unikać, niż psa wściekłego, niż żmii jadowitej, niż domu cholerą zarażonego, — masz się więcej bać, niż ognia srou słomy, boś ty może więcej zapalny, niż słoma! Ty ze swojemi namiętnościami jesteś może jak beczka prochu, dla której jedna iskierka wystarczy, aby ją zapalić i rozsadzić… Grzech jest większem złem, niż ukąszenie od psa lub żmii, niż pożar, niż śmierć nawet sama!A jednak, przyznaj to sam o sobie i o innych tylu, co do spowiedzi chodzą i poprawę niby obiecują, czy oni po spowiedzi, po tylu upadkach, są ostrożniejsi?… czy okazji do grzechu prowadzącej unikają?… Weź takich, co mają grzeszne znajomości, miłostki, i latami całemi w tej okazyi żyją, w tych grzesznych miłostkach trwają, tak jakby się nie spowiadali i poprawy nie obiecywali! Czy ich nawrócenie jest szczere …. czyż ich postanowienie poprawy było prawdziwe i mocne?… Przyznać musisz, że nie! I niejeden się dziwi, że mu ksiądz rozgrzeszenia dać nie chce, kiedy żadnej poprawy me widzi i grzesznik trwa w okazyi i niebezpieczeństwie grzechu! Porzuć naprzód to niebezpieczeństwo grzechu, porzuć ten dom, tę służbę, tę grzeszną znajomość, spal te bezwstydne obrazy i złe książki, a potem przyjdziesz po rozgrzeszenie…Bo póki tej okazyi do grzechu prowadzącej porzucić nie chcesz, to i grzechu porzucić nie chcesz, — a wtedy i rozgrzeszenie, choćby ci je ksiądz jaki i dał, nic ci nie pomoże, bo go Pan Jezus nie potwierdzi! Otóż zastanów się dobrze, nim do spowiedzi pójdziesz, czy nie masz ty jakiej takiej blizkiej okazyi do grzechu, w której trwasz?… Czy niema u ciebie w domu nieskromnych obrazów, gorszących, zakazanych książek i pism, które i dla ciebie są zgorszeniem, a co gorsza, dla innych, np. dla dzieci twych, tak łatwo zgorszeniem być mogą. A może, co jeszcze gorsza, dla zysku małego takie obrazki w oknach sklepu swego wystawiasz, a to jest dla tylu okazyą do grzechu! Straszny sąd Boski kiedyś takich czeka, bo tyle dusz niewinnych przez to gorszą i do grzechu — a może i na wieczne potępienie prowadzą!… Ucz się rozumu od zwierząt: zwierzę, choć nierozumne, unika człowieka i miejsca, gdzie je co złego spotkało, — a dla ciebie okazja taka do grzechu była przyczyną twego największego, nieszczęścia, za któreś niby żałował, i porzucenie okazyi obiecywał, — a mimo tego okazyi tej nie unikasz i sam dobrowolnie jej szukasz! Jakież wtedy były twoje postanowienia poprawy, i jakie spowiedzi ?… Pamiętaj to sobie dobrze, że kto nie chce blizkiej okazyi do grzechu ciężkiego unikać, a tem bardziej, jeśli w niej dobrowolnie i samowolnie trwa, z nią mieszka i obcuje — to tem samem już grzeszy. A dlaczego? Bo Pan Bóg zarówno zakazuje nie tylko grzechu samego, ale i tego wszystkiego, co do grzechu wprost prowadzi, a co, po ludzku mówiąc, konieczną przyczyną grzechu być musi. Dlatego to mówi Pismo św., że ,,kto miłuje niebezpieczeństwo, w niem zginie” (Ekl. 3). Jeśli wątpisz, czy ta lub owa okazya jest dla ciebie blizką i niebezpieczną, czy nie, i czy jej pod grzechem ciężkim masz unikać, czy nie, nie ufaj sobie, i zdaniu swemu, ale przedstaw to szczerze i jasno spowiednikowi i proś go o radę i rozstrzyngięcie. Postanowienie poprawy ma się rozciągać nie tylko na unikanie biizkiej okazyi do grzechu prowadzącej, ale też i na użycie środków do poprawy koniecznych, a zwłaszcza tych, które ci spowiednik w skaże i nakaże. Bo pomyśl sam i powiedz mi, czy taki chce prawdziwie dopiąć jakiegoś celu, który nie chce używać środków do tego potrzebnych? Czy taki chce prawdziwie być zdrowym, który nie chce brać lekarstw od lekarza przepisanych, co go na pewno uzdrowić mogą?… Nie wystarczy wzdychać i pragnąć: obym był zdrowym!… ale trzeba zachować przepisaną dyetę i używać przepisanych lekarstw. Ludzie tego świata, kiedy np. chodzi o zdrowie lub życie, o inetresa pieniężne, o wygranie procesu, o osiągnięcie jakiejś posady, o żenienie się i pozyskanie względów jakiejś osoby, — umieją szukać i znaleść środki do tego potrzebne, i to nieraz z wielkim trudem i poświęceniem, — ale kiedy chodzi o zdrowie duszy, o uniknięcie grzechu, o łaskę Boską, o zdobycie nieba, o szczęśliwy wyrok na sądzie Boskim, o uniknięcie potępienia wiecznego, — to nie chcą nic robić, i kontentują się tylko samą dobrą chęcią… Ależ właśnie taka wola nie jest dobrą i szczerą, kiedy nie chcesz używać lekarstw i środków potrzebnych do powstania z grzechów! Oprócz środków szczegółowych, przez spowiednika ci wskazanych i przepisanych, wskażę ci dwa środki „uniwersalne”, ogólne, to jest: modlitwę i częstsze przystępywanie do św. Sakramentów! Chcesz się szczerze poprawić, to módl się często i gorąco, i proś o to Pana Boga i Matkę Najświętszą !Św . Teresa zwykła mawiać, że człowiek, który się nie modli, będzie albo zwierzęciem albo szatanem! Bez szczególniejszej pomocy Boskiej musisz zginąć! — a Pan Bóg łaskę swą daje zwykle tylko proszącym i to gorąco proszącym ! Drugim dzielnym środkiem do twej poprawy jest częstsze przystępywanie do św. spowiedzi i do św. Komunii. Kto tylko raz na rok się spowiada i raz tylko na rok posila się Komunią św., o takim mam najgłębsze przekonanie, oparte na tyloletniem doświadczeniu, że taki trudno z grzechów powstanie i prawdziwie się nie poprawi… Gdybyś raz tylko na rok się mył — jakbyś wyglądał?… Chcesz się szczerze poprawić, to obmywaj się częściej w spowiedzi św., zasilaj się częściej tem lekarstwem, które nam słabym i ułomnnym Sam Pan Jezus obmyślił i pozostawił, tj. Ciałem i Krwią Pana Jezusa, — a doznasz skutków tego cudownego lekarstwa i na sobie, jak doznało go tylu, jak to sam Pan Jezus Boskiem swem słowem przyobiecał: „Kto mnie pożywa, żyć będzie dla mnie!” (Jan. 6.) — A inaczej się nie dziw, żeś taki słaby i ułomny!Postanowienie poprawy ma się rozciągać na naprawienie złego, przez grzechy nasze wyrządzonego. Nieraz grzechami naszymi obrażaliśmy nie- tylko Pana Boga, ale i ludzi. Przepraszając Pana Boga, mamy obowiązek przeprosić i ludzi, którycheśmy obrazili —- i naprawić krzywdy, w jakikolwiek sposób im wyrządzone. Krzywdy mogą być różne i w rozmaity sposób wyrządzone. Może być krzywda wyrządzona na duszy, przez dane zgorszenie, albo na ciele, na zdrowiu, na majątku lub sławię i t . d. Otóż, ktoby tej krzywdy naprawić nie chciał, przy takim by ta krzywda ludzka pozostała, a tem samem i grzech by pozostał. Postanowienie poprawy ma się więc rozciągać i na naprawienie tych wszystkich, jakich kolwiek krzywd ludzkich, komukolwiek wyrządzonych! Powiedziałem powyżej, że masz mieć wolę te krzywdy naprawić, i to o tyle, o ile ci możebnem. Bo niejeden rad by je naprawić, ale nie może — a wtedy już nie jego wina. Możesz naprawić, to musisz, nie możesz, a chciałbyś, — to Pan Bóg już i dobrą wolę przyjmuje i nią się zadawalnia… Pamiętaj więc, powtarzam ci raz jeszcze, że daremnie byś się spowiadał i nadaremnie rozgrzeszenie otrzymał, gdybyś tych krzywd naprawić nie chciał, gdybyś nie chciał naprawić danego zgorszenia, gdybyś nie chciał zwrócić cudzej rzeczy, sobie nieprawnie przywłaszczonej, gdybyś nie chciał nagrodzić szkody, komuś przez ciebie wyrządzonej, choćbyś sam naw et przez to bogatszym nie został; gdybyś nie chciał naprawić sławy, odebranej komuś przez obmowy, a tm bardziej przez oszczerstwa. Gdybym chciał tu wyliczać te wszystkie tysiączne sposoby krzywd ludzkich, tobym musiał chyba osobną książeczkę o tem napisać… Zastanów się sam nad tem dobrze, czy nie masz ty jakiej krzywdy ludzkiej na swem sumieniu?… i czyś je już nagrodził?… a jeśli nie, czemu nie?… Chcesz mieć dobrą spowiedź i otrzymać przebaczenie grzechów, to postanów sobie wszystkie krzywdy o ile możesz, naprawić — i to wykonaj zaraz po spowiedzi w jak najprędszym czasie!5. Jak robić to postanowienie poprawy?Powiedz sobie naprzód to, co ci już powyżej nawiasowo wspomniałem: 1. ja mogę się poprawić; 2. ja chcę się poprawić; 3. ja muszę się poprawić! Ja mogę się poprawić! Mogli i mogą inni, możesz i ty! chciej tylko! Święci nie byli z urodzenia innymi ludźmi, niż ty, — niektórzy z nich długie nawet lata trwali w grzechach i nałogach, a nawrócili się i poprawili… i niebo osiągnęli… i dziś im tego nie żal… więc możesz i ty — i tego żałować niebędziesz, — a żałowałbyś na wieki, jak tego żałują potępieńcy, gdybyś się nie nawróciłi grzechów nie porzucił… Przy pomocy łaski Bożej możesz, możesz z pewnością… chciej tylko i powiedz sobie stanowczo: chcę!Chcę !… Uważ dobrze to słowo: chcę!..,,Nie: chciałbym tylko — chciałbym nie wystarczy musisz sobie powiedzieć: stanowczo chcę! bo od tego „CHCĘ” zawisło, czy będziesz na wieki w niebie, czy na wieki w piekle; czy na wieki szczęśliwy, czy na wieki nie-szczęśliwy! Teraz ci łatwiej, niż później, bo teraz przy czytaniu tej książeczki więcej masz poznania, natchnienia i światła Bożego, więcej łaski i pomocy Bożej… Teraz twoje nawrócenie jeszcze łatwiejsze, bo nałogi mniej zakorzenione, a później będzie jeszcze trudniejsze… Dąbczaka młodego, mało zakorzenionego, łatwo wyrwiesz, ale starego nie potrafisz… Z choroby w początkach łatwiej się wyłeczyć —później coraz trudniej… A gdy tego „CHCĘ” w sobie jeszcze nie czujesz, o — proś o to, proś gorąco Pana Boga i grzesznych Ucieczkę Maryę! — Uprosili inni, uprosisz zmianę twej woli i ty ! A gdy poczujesz w sobie choć pragnienie powstania z grzechów , idź w tedy przed Miłosierne Serce Jezusa w Najśw. Sakramencie, klęknij tam , i z żywą wiarą i ufnością mów raz za razem Panu Jezusowi: Panie Jezu, już więcej grzeszyć nie chcę!… Powiedz to choć kilka razy, ale serdecznie, — a potem zwróć uwagę na swój grzech ulubiony i powiedz szczegółowo, że tego grzechu już więcej popełniać nie chcesz. Jeśliś jest przeklętnikiem, pijakiem i t. d,, to powiedz Panu Jezusowi: Panie Jezu, już nie będę więcej nigdy przeklinał, upijał się itd. Powtórz to choć kilka razy, raz za razem. Gdy powiesz po raz pierwszy, to będzie to jakoś niechętnie, jakby nie z serca, więc pow tarzaj po raz drugi, trzeci, piąty, dziesiąty, tak długo, aż to z serca, całą duszą powiesz… Zobaczysz i przekonasz się, że tak będzie! I uważ to dobrze, że albo to z serca szczerego i ochotnego powiesz, albo nie, — jeśli nie, to nie masz nawet po co do spowiedzi chodzić, bo bez szczerego postanowienia poprawy nie ma spowiedzi i odpuszczenia grzechów ; a — jeśli z serca, pragnącego szczerze poprawy, powiesz, że chcesz się poprawić i grzech porzucić, to tem samem miłosierne Serce Boże ku sobie zwrócisz i miłosierdzia Jego i przebaczenia dostąpisz! A jak raz już to stanowcze postanowienie zrobisz, i chcesz się naprawdę poprawić, to ci jeszcze jedną zbawienną radę i lekarstwo daję: odnawiaj to postanowienie każdego dnia przy rannym pacierzu, tak samo i w ten sam sposób, jakeś je przed spowiedzią zrobił. Tę radę daję, jako zbawienną pokutę i lekarstwo wszystkim, którzy jakikolwiek nałogowy grzech mają. Przecież zrobiona obietnica i postanowienie obowiązują cię, czy je odnowisz, czy nie, — ale gdy będziesz odnawiał codzień, to łatwiej dotrzymasz. I z tego każdy pozna, czy chce, czy nie chce poprawić się stanowczo, — jeśli tego środka użyje i to postanowienie poprawy codzień odnawiać będzie, czy nie. Ja muszę się poprawić! Albo — albo!! Albo poprawia i grzechów porzucenie — albo wieczne odrzucenie, wieczne potępienie, wieczne piekło, wieczny ogień, wieczna męka! według tego, co Pan Jezus powiedział: ,Jeśli — pokutować nie będziecie, wszyscy… zginiecie!” (Łuk. 13, 3). Abyś sobie ułatwił to stanowcze postanowienie: ,Ja muszę się poprawić” — dam ci jedną radę. Stań sobie przy płonącym ogniu, przypatrz mu się i potrzymaj przez chwilę rękę przy nim, albo nad płonącą lampą… a gdy ogień poczujesz, powiedz sobie:, Jak ja w piekle wytrzymam, gdy tego małego ognia przez chwilę wytrzymać nie mogę?!… A ogień wieczny czeka mnie, jeśli się nie poprawię!”… Zobaczysz wtedy, że powiesz sobie: muszę się poprawić!… „Wzywam świadków dziś niebo i ziemię—- tak przemówił niegdyś Pan Bóg przez Mojżesza do żydów, i tak przemawia i dziś do ciebie — żem położył przed w as żywot i śmierć… błogosławieństwo i przekleństwo. Obierajże tedy żywot… abyś miłował Pana Boga i był posłuszny głosowti Jego i stał przy Nim, bo On jest żywotem Twoim!” (V. Mojż. 30, 19). Powtarzam ci: albo — albo! Wybieraj! Czy wybór trudny? Ciężkie ci nawrócenie i grzechów porzucenie i pokuta za nie? Cięższem ci będzie wieczne odrzucenie, wieczne potępienie, wieczna męka w piekle! Tak — powiedz sobie przy pomocy łaski Boskiej — chcę i muszę się nawrócić i poprawić, i to od dziś, stanowczo ! Boże, dopomóż mi do tego! Tu ci dodam jeszcze krótki wierszyk, który sobie łatwo zapamiętasz, a w którym masz wyrażone postanowienie poprawy. Wolę umrzeć, o mój Panie, Niż twe zgwałcić przykazanie; Wolę umrzeć tysiąc razy, Niż Twej winnym być obrazy. Wierszyk ten często powtarzaj, zwłaszcza każdego dnia rano przy pacierzu — i przy powstającej jakiej, zwłaszcza ciężkiej, pokusie do grzechu, a wtedy tak łatwo nie zgrzeszysz! Ks. Feliks Cozel „Spowiedź: jaką być powinna i jak się do niej gotować.” Kraków 1921 r. str. 81 – 107
Drugim warunkiem dobrej spowiedzi jest żal za grzechy, bowiem ten kto chce pojednania się z Bogiem, Kościołem, drugim człowiekiem ale i z samym sobą ten chce, a nawet pragnie żalu za to co zrobił. Z całej siły chce uderzać się w pierś i mówić "Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa". W żalu za grzechy nie chodzi o wylewanie łez
Każdy, kto jest katolikiem, choćby dlatego, że został ochrzczony i był u pierwszej komunii świętej, wie, co to są warunki dobrej spowiedzi świętej. Ja zastanawiam się, po co one właściwie są, skoro znaleźć takiego, co by je spełniał, jest niezwykle trudno. 1) Rachunek sumienia - w teorii najprostszy warunek. Chodzi o to, że przed spowiedzią należy poświęcić trochę czasu na to, by przypomnieć sobie wszystkie popełnione grzechy od momentu, gdy po raz ostatni było się u spowiedzi. A jak jest w praktyce? Często ten warunek jest w ogóle pomijany, grzechy na szybko są układane w pamięci tuż przed podejściem do konfesjonału, a co za tym idzie spowiedź jest byle jaka, bo część grzechów pozostaje zapomniana... 2) Żal za grzechy - Jeden z dwóch najtrudniejszych do spełnienia warunków. Dlaczego? A kto z chodzących do spowiedzi tak naprawdę szczerze żałuje za to co zrobił. Za wszystko, co zrobił złego? Owszem, za niektóre czyny każdy z nas pewnie żałuje, ale czy za wszystkie, z których powinniśmy się spowiadać? Często żal jest po prostu nieszczery, a więc mówienie "więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie żałuję" jest po prostu zwykłą formułką nie mającą przełożenia na prawdę... 3) Mocne postanowienie poprawy - Warunek najtrudniejszy. Wiele osób już idąc do spowiedzi dobrze wie, albo przynajmniej dopuszcza taką ewentualność (czasem wręcz planuje), że lada chwila popełni następny, konkretny grzech. Czyli innymi słowy nie planuje poprawy. Dwa najprostsze przykłady: a) rekolekcyjna spowiedź, po której idziemy do sklepu po wódkę lub inny alkohol, zakładając, że w święta wpadną goście, więc trzeba będzie wypić, zapewne tyle, że się niewiele będzie pamiętać... A co tam, najpierw do komunii w święta, a kilka godzin później popijawa... b) Młoda para nie mająca jeszcze ślubu i w najbliższym czasie nie planująca. Mało jest takich, którzy nie uprawiają seksu. Ci ludzie, idąc do spowiedzi doskonale wiedzą, że w tej akurat kwestii żadnej poprawy nie będzie, że i tak będą to robić.... 4) Szczera spowiedź - Tu akurat nie powinno być wielkiego problemu, a jednak jest. Są bowiem osoby, które o niektórych kwestiach (grzechach) na spowiedzi nie mówią.... 5) Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu - i znów problem. Bo odmawiając pokutę zadośćuczynimy Bogu, ale bliźniemu? Na palcach jednej ręki można znaleźć osoby, które bliźniemu zadośćuczynią. No bo jak to, iść do kogoś i po dwóch miesiącach powiedzieć przepraszam? Przestać kłócić się z sąsiadem, który mnie non stop wkurza i wybaczyć mu? Naprawić wyrządzoną szkodę materialną tak po prostu, za darmo i bez zmuszania przez kogokolwiek? No to się przecież nam w głowie nie mieści... Jak widać spełnienie jakiegokolwiek warunku dobrej spowiedzi świętej wymaga wysiłku, a nam, ludziom, nie chce się wysilać... A do tego lepiej dla świętego spokoju wyklepać formułki i dostać rozgrzeszenie. Bo co byłoby, gdyby powiedzieć prawdę księdzu w konfesjonale? Na przykład taką. "Więcej grzechów nie pamiętam, ale nie za wszystkie żałuję i nie w każdym aspekcie życia jestem w stanie obiecać poprawę." Za szczerość zapewne zapłacilibyśmy cenę nie otrzymania rozgrzeszenia. Więc moje pytanie brzmi - lepiej jest kłamać przy konfesjonale (brak szczerej spowiedzi), czy lepiej mówić prawdę, ale nie spełnić drugiego i trzeciego warunku dobrej spowiedzi? Katolik myślący i rozważający ma jednak ciężkie życie...
Super! Już idę!Bo już chyba zapomniałem na czym te warunki spowiedzi polegają. O! To wygląda jak mapa skarbów! Masz rację. Bo spowiedź to skarb, który dał nam Pan Jezus. Popatrz to droga od brudnego do czystego serca. Od smutku do radości.KLIKNIJ KUBECZEK. Warunki dobrej spowiedzi. serce przed spowiedzią. serce po spowiedzi
Warunki dobrej spowiedzi 5 warunków dobrej spowiedzi to zasady, które trzeba spełnić, aby należycie przygotować się do wydarzenia, jakim jest spowiedź. Sekret dobrej spowiedzi leży w odpowiednim przygotowaniu się do spowiedzi. Choć każdy katolik zna od pierwszej komunii świętej warunki dobrej spowiedzi, to nie zawsze wcielamy je w życie. Dlatego ta lekcja może być dobrym przypomnieniem tych zasad. Podstawą przygotowania się do spowiedzi świętej jest odpowiednio wykonany rachunek sumienia i żal za grzechy. Tylko wtedy spowiedź ma sens i w istotny sposób wpływa na nasze życie. Jak zrobić rachunek sumienia? Zrobienie solidnego rachunku sumienia jest konieczne, aby dobrze przygotować się do spowiedzi. Warto go przeprowadzić, aby spowiedź nie była przypadkowym wymienianiem grzechów. Aby zrobić rachunek sumienia, warto odwołać się do 7 grzechów głównych i przeanalizować swoje postępowanie, a także zastanowić się, czy żałujemy za popełnione grzechy. W celu dobrego przygotowania się do sakramentu spowiedzi polecamy inne nasze lekcje: 7 grzechów głównych, 7 sakramentów, a także prawdy wiary chrześcijańskiej. Nauka z Fiszkoteką Fiszki to idealny sposób na szybką i skuteczną naukę. Nasza metoda opiera się na tradycyjnych fiszkach opracowanych w atrakcyjnej, interaktywnej formie. Zaletą naszej formuły nauki jest fakt, że można przyswajać wiedzę za pomocą wszystkich zmysłów. Kolorowe grafiki, nagrania mp3 oraz Inteligentny System Powtórek sprawiają, że każdy znajdzie coś dla siebie. Z pewnością na długo zapamiętasz, jaka jest formuła spowiedzi i co zadośćuczynienie. Dołącz do nas i zobacz, że nauka z Fiszkoteką naprawdę daje efekty!
Jeśli spełnione zostaną trzy pierwsze z pięciu warunków dobrej spowiedzi, przychodzi czas na wyznanie grzechów w konfesjonale. Trzeba pamiętać, aby wyznać spowiednikowi, kiedy była ostatnia spowiedź święta i czy zadana pokuta została odprawiona. Później wymienia się grzechy.
1. Rachunek sumienia2. Żal za grzechy3. Mocne postanowienie poprawy4. Szczera spowiedź5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu
Parafia Tysiąclecie Dolne. DROGA POJEDNANIA - JAKIE WARUNKI. Zgłębiając ten temat natknęłam się na zamienną nazwę dotyczącą „pięciu warunków dobrej spowiedzih. Inaczej można mówić o „pięciu aktach penitentah, gdyż to człowiek stoi w centrum tego sakramentu. Człowiek jest podmiotem i to on góruje nad warunkami a nie
Liczba wyników dla zapytania 'warunki dobrej spowiedzi dla bierzmowanych': 4904 Warunki dobrej spowiedzi Testwg Dorkajelinska Klasa 3 warunki dobrej spowiedzi Anagramwg Lkukat Religia Warunki dobrej spowiedzi O rety! Krety!wg Dorkajelinska Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Rozszyfrujwg Dorosuder Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Klasa 7 Klasa 8 Liceum Technikum Religia Warunki dobrej spowiedzi - treść Połącz w parywg Ewaagnieszka Klasa 3 Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Religia Uporządkuj warunki dobrej spowiedzi Sortowanie według grupwg Aitra Klasa 3 Klasa 4 Religia warunki dobrej spowiedzi św. Znajdź paręwg Fmm Klasa 3 Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Klasa 7 Klasa 8 Gimnazjum Religia warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Kijowska Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Katarzyna280 Klasa 3 Religia WARUNKI DOBREJ SPOWIEDZI Połącz w parywg Mylazb Klasa 6 Religia Warunki dobrej spowiedzi Labiryntwg Ewaagnieszka Klasa 2 Klasa 3 Klasa 4 Religia Warunki dobrej spowiedzi Ustawianie w kolejnościwg Mpwaw Klasa 3 Religia warunki dobrej spowiedzi Krzyżówkawg Wojtostroda Klasa 3 Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Uporządkuj warunki dobrej spowiedzi Sortowanie według grupwg Mariola5 Klasa 2 Klasa 3 Religia WARUNKI DOBREJ SPOWIEDZI Ustawianie w kolejnościwg Mylazb Religia Religia Warunki dobrej spowiedzi Labiryntwg Basiek66 warunki dobrej spowiedzi Labiryntwg Teresamanicka Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Teleturniejwg Justko Klasa 3 Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Religia Warunki dobrej spowiedzi świętej Koło fortunywg Sabinan Klasa 3 Religia Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Brozekewa070 Klasa 6 KLASA 3 WARUNKI DOBREJ SPOWIEDZI Krzyżówkawg Lodyga Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Ustawianie w kolejnościwg Smaura IV-VIII Religia Warunki dobrej spowiedzi - prosty test Testwg Barbarablach Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Ustawianie w kolejnościwg Kmielcz Klasa 3 Religia Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Smarlenaz Klasa 2 Klasa 3 Religia Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Smialek Szkoła Specjalna Religia Warunki dobrej spowiedzi Porządkowaniewg Hanahaneczka1 Klasa 4 Klasa 5 Religia Warunki dobrej spowiedzi Testwg Madziuritta warunki dobrej spowiedzi Testwg Teresamanicka Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg U47712657 Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Rzeszutek Warunki dobrej spowiedzi Połącz w parywg Kasioczek Klasa 3 Klasa 4 Religia Warunki dobrej spowiedzi Ustawianie w kolejnościwg Mylazb Klasa 3 Religia warunki dobrej spowiedzi Krzyżówkawg Olgalacz Klasa 3 Warunki dobrej spowiedzi Ustawianie w kolejnościwg Bjspszam Klasa 2 Religia Warunki dobrej spowiedzi kl 2 Odkryj kartywg Urszulachuda Klasa 2 Religia Warunki spowiedzi Sortowanie według grupwg Zaboklickamargo Warunki spowiedzi Sortowanie według grupwg Mgolebiowskabug1 Klasa 4 Klasa 5 Klasa 6 Religia warunki spowiedzi Przebij balonwg Kgabrysia Klasa 3 Religia warunki spowiedzi Połącz w parywg Kasiasax83 Warunki Spowiedzi * Wisielecwg Sabinaalicja Religia Warunki spowiedzi - klasa 3 Połącz w parywg Fidelisop Klasa 3 Klasa 4 V warunek dobrej spowiedzi Porządkowaniewg Smarlenaz Klasa 3 Religia Pięć warunków dobrej spowiedzi Połącz w parywg Alejko Klasa 3 Religia PIĘĆ WARUNKÓW DOBREJ SPOWIEDZI Anagramwg Olasliwa214 Religia Pięć warunków dobrej spowiedzi Wisielecwg Mkulpasdb Pięć warunków dobrej spowiedzi Wisielecwg Basiek66 5 warunków dobrej spowiedzi Sortowanie według grupwg Agatakroma Pięć warunków dobrej spowiedzi Wisielecwg Kziembicka Warunki spowiedzi świętej Labiryntwg Gosia61m Klasa 3 Religia 4 warunek dobrej spowiedzi Anagramwg Smarlenaz Klasa 3 Religia 3 warunek dobrej spowiedzi Anagramwg Smarlenaz Klasa 3 Religia Warunki spowiedzi SP Zagórzyca Sortowanie według grupwg Pawlowskiszkola Warunki sakramentu pojednania (spowiedzi) Koło fortunywg Joannabialek1 Klasa 3 Religia Warunki spowiedzi - dobierz parę. Połącz w parywg Mariaworach1968 Religia WARUNKI DOBREJ SPOWIEDŹI Połącz w parywg Kssajmon77 Klasa 2 Klasa 3 Klasa 4 Religia Pięć warunków dobrej spowiedzi świętej Połącz w parywg Wwiktoria4 Warunki Labiryntwg Paulinkadon Klasa 5 Klasa 6 Angielski Warunki Koło fortunywg Bonekxlive filmy dla dzieci Teleturniejwg Piesek085c Dla koniarzy
Kup teraz Dowiedz się więcej. Któż jak Bóg. Spowiedź generalna to spowiedź obejmująca całe dotychczasowe życie, jeśli osoba przystępuje do niej po raz pierwszy, lub pewien dłuższy odcinek życia od ostatniej spowiedzi generalnej. Podczas spowiedzi generalnej zarówno wyznanie grzechów, jak i rozgrzeszenie obejmuje cały okres
(Adam Mamczur „Ecce Homo”, fot. ks. J. Naliwajko SJ) Nieraz mamy pragnienie, by spowiedź stała się przeżyciem, by nastąpiło jakieś namacalne katharsis, wewnętrzne oczyszczenie, poczucie ulgi. Niektórzy księża próbują na różne sposoby kształtować przebieg spowiedzi tak, by stała się swego rodzaju liturgiczną celebracją Bożego przebaczenia i miłosierdzia. Ale to da się uczynić tylko w specjalnych okolicznościach czasu i miejsca. Nie można sobie na to pozwolić podczas przedświątecznej spowiedzi, gdy w kolejce czeka dziesięć osób. Gdy jest dosyć czasu można np. rozpocząć od wspólnego medytacyjnego odmówienia Psalmu 51. Kardynał Martini SJ zachęcał, by sakrament pokuty rozpocząć od zauważenia i docenienia wszelkiego dobra, które wydarzyło się od ostatniej spowiedzi i podziękowania za nie. Ja staram się rozpoczynać ten sakrament od wspólnej modlitwy z osobą spowiadającą się o łaskę szczerego wyznania grzechów, głębokiego żalu za nie, o łaskę zdecydowanego postanowienia poprawy i umiejętność zadośćuczynienia za grzechy. W tych intencjach odmawiamy wspólnie Ojcze nasz. Dopiero wtedy rozpoczynamy spowiedź. Jest to mój sposób na przypominanie warunków dobrej spowiedzi, których konieczność realizacji nieraz umyka. Problem z żalem W spowiedzi często skupiamy się na rachunku sumienia. Dla wielu wydaje się on najtrudniejszy. Niektórzy mają nawet problem z przypomnieniem sobie popełnionego zła. A gdy się coś przypomina, to zaraz pojawiają się wątpliwości, czy to aby na pewno jest grzech, albo czy też aby na pewno go popełniłem. Wielu uważa za trudną rzecz wyznanie grzechów przed kapłanem. Odpowiednią szatą słowną starają się zneutralizować wymowę popełnionego zła. Ale prawdziwy problem pojawia się, gdy przechodzimy do kolejnych warunków dobrej spowiedzi: żalu za grzechy, postanowienia poprawy i zadośćuczynienia. Czasem spowiadający się nie wiedzą, dlaczego mają żałować, skoro grzech był nieraz dla nich pozytywnym przeżyciem, przyniósł im radość i przyjemność, doświadczyli ulgi, a może nawet pozwolił odzyskać poczucie, że jest sprawiedliwość na tym świecie. Da się to szybko wyczuć. Trudno bowiem mówić o żalu, gdy nie ma decyzji dążenia wszelkimi sposobami do zmiany swojego postępowania. Jeżeli człowiek nie rozpoznał zła grzechu, jego destrukcyjności, przewrotności, złudności, to nie ma motywacji, by od grzechu się odwracać. Czy spowiedź staje się w takim razie sakramentem nawrócenia i pojednania? Zadośćuczynienie (fot. Krzysztof Kołacz) Aby spowiedź stała się sakramentem nawrócenia, konieczne jest zobowiązanie do tego, że zrobię wszystko co w mojej mocy, by w przyszłości grzech się nie powtórzył. Aby spowiedź stała się sakramentem pojednania, konieczne jest zobowiązanie, że naprawię popełnione zło. Uświadomienie sobie, że powinienem zadośćuczynić, czyli jakoś konkretnie naprawić wyrządzone zło, w istotny sposób zmienia podejście do spowiedzi. Staje się ona czymś bardzo poważnym. Wymaga bowiem nie tylko konfrontacji z sobą, z Bogiem, ale i z rzeczywistością, która podległa destrukcji, chaosowi, rozbiciu wskutek mojego kłamstwa, oszustwa, kradzieży, nieuporządkowanych zachowań seksualnych, egoizmu itd. Podejmując zadośćuczynienie, musimy bowiem z pewnymi ludźmi porozmawiać, pewne rzeczy wyjaśnić, odnowić, wyprostować, zakwestionować siebie. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ją naprawić (na przykład oddać rzeczy ukradzione, przywrócić dobrą sławę temu, kto został oczerniony, wynagrodzić krzywdy). Wymaga tego zwyczajna sprawiedliwość (1459). To zmusza nas do zaangażowania, przezwyciężenia siebie, zmiany myślenia i odczuwania. Gdy sami doświadczymy, ile walki i zmagania wymaga naprawienie zła, jaśniej możemy sobie uświadomić, co i jak głęboko zostało zniszczone. Grzech wyraźnie jawi się jako destrukcja i chaos. Wyłania się jego zło, a wraz z nim smutek i żal oraz pragnienie, by było mniej zła, by samemu go nie pomnażać. Oczywiście, sami zła nie naprawimy, ale i ono samo się nie naprawi. Potrzeba zarówno łaski Bożej, jak i naszego zaangażowania. Łaskę potrzebną do zadośćuczynienia otrzymujemy w sakramencie. Często jednak jej nie podejmujemy, nie ma w nas woli współpracy z tą łaską, która ma na celu pomóc nam odbudować i uporządkować zniszczony przez nas ład stworzonego przez Boga świata. Łaska sakramentu nie jest wtedy owocna, nie ukazuje swej twórczej mocy. Jest zmarnowana Trudno uwierzyć w szczerość żalu za grzechy – który jest zasadniczy dla spowiedzi – jeśli w spowiadającym się brak zdecydowanego i mocnego postanowienia zmiany oraz woli konkretnego, praktycznego zadośćuczynienia za popełnione zło. Spowiedź staje się jakby niedokończona. Nie może rozwinąć się z pojedynczego aktu w przeżycie naznaczające codzienność, przeżycie, które sięga podstawowej orientacji życia. Być może nawet spowiedź staje się oszukiwaniem siebie, Boga i bliźnich. W tej sytuacji niewątpliwie – prędzej czy później – pojawi się poczucie jej bezsensowności. Ks. Jacek Poznański SJ/ (PSJ marzec 2014)
publikacja 20.08.2008 13:27. Katechizm wylicza pięć warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź, zadośćuczynienie. Te warunki nie są tylko praktyczną wskazówką dla penitenta. Stanowią one koleje etapy drogi nawrócenia.
Pro Christo ergo legatióne fúngimur, támquam Déo exhortánte per nos. Obsecrámus pro Christo, reconciliámini Déo. „Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20). Jeśli łaska Boża prowadzi naszą duszę do odprawienia spowiedzi generalnej, powinniśmy się przygotować dokładnie i taką spowiedź odprawić dobrze. Dla dobra własnej duszy i aby nie trzeba było powtarzać spowiedzi generalnej (na przykład z powodu zapomnienia niektórych grzechów ciężkich), uwzględnijmy dokładnie przynajmniej 3 elementy: – dokładnie wypełnijmy 5 warunków dobrej spowiedzi, – przygotujmy rachunek sumienia (w dyskrecji) na piśmie, – przeczytajmy z uwagą (więcej niż jeden raz) tę książkę: więcej O kwestii przygotowania do spowiedzi generalnej wspomniano tutaj Kilka istotnych przypomnień znajdziemy tutaj Podczas spowiedzi ani spowiednik, ani penitent nie powinni mieć przy sobie telefonu komórkowego – nawet wyłączonego. O dyskrecji należnej przeczytajmy tutaj Treści katolickie czytajmy codziennie: Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą – będzie współpracą w dobrym dziele. Statutum est hominibus semel mori, post hoc autem iudicium. „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Et nolite timere eos, qui occidunt corpus, animam autem non possunt occidere; sed potius timete eum, qui potest et animam et corpus perdere in gehennam. „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10, 28). Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze. Papież Innocenty IV w Liście do kardynała-legata na Cyprze (1254) pisze: „Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła”. Wystarczy jeden grzech śmiertelny, niewyznany na spowiedzi i nieodpokutowany – i dusza Bożym wyrokiem idzie na wieczne potępienie. Zdarza się, że niektórzy kaznodzieje niemal przepraszają za to, że coś tam wspomnieli o piekle. I jakby usprawiedliwiając się, dodają: „Nie chodzi o to, żeby straszyć piekłem”. Cóż na to powiedzieć? Właśnie chodzi o to, aby straszyć piekłem! Właśnie o to chodzi! Piekło istnieje – niezależnie od tego czy ktoś wierzy w jego istnienie, czy nie wierzy. Wystarczy jeden grzech śmiertelny, niewyznany na spowiedzi i nieodpokutowany – i dusza Bożym wyrokiem idzie na wieczne potępienie. O ileż mniej byłoby grzechu na świecie, gdyby kaznodzieje i rodzice częściej przypominali prawdę o piekle! O ileż mniej dusz poszłoby na wieczne potępienie, gdyby kaznodzieje i rodzice częściej przypominali o piekle! Akt żalu. Jest żal doskonały – wzbudzany z miłości do Pana Boga. I jest żal niedoskonały – wzbudzany z mniej wzniosłych pobudek, na przykład z obawy przed własnym wiecznym potępieniem. Żal niedoskonały – wzbudzany ze strachu przed piekłem – jest wystarczający do odprawienia dobrej spowiedzi. Więcej o piekle czytajmy tutaj Treści katolickie czytajmy codziennie: Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą – będzie współpracą w dobrym dziele. W trosce o zbawienie swojej duszy, należy mieć na uwadze. Spowiedź. Co penitent ma mówić w konfesjonale? 1. W konfesjonale penitent ma wyznać GRZECHY. 2. W konfesjonale penitent ma wyznać SWOJE grzechy. 3. W konfesjonale penitent ma wyznać WSZYSTKIE swoje grzechy. Przy grzechach ciężkich podajemy rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz LICZBĘ grzechów. treści katolickie: YouTube „Nie zazna szczęścia, kto błędy swe ukrywa; kto je wyznaje, porzuca – ten miłosierdzia dostąpi” (Prz 28, 13). „A przeto, umiłowani moi, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12). „Kto ma spokój sumienia – ma wszystko” (Św. Jan Bosko). „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie” (Św. Teresa z Avili). treści katolickie: YouTube Spíritus autem manifeste dicit, quia in novíssimis tempóribus discedent quidam a fide, attendéntes spirítibus erroris, et doctrinis daemoniorum. „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów” (1 Tm 4, 1). Dwa wątki: integralność wyznania grzechów podczas spowiedzi oraz kwalifikacja moralna grzechów przeciwnych czystości. Przypomnienie jest konieczne w czasach zamętu powszechnego, aby nie ulec duchom zwodniczym i naukom demonów, nie dopuścić się świętokradzkiej, nieważnej spowiedzi i by zbawić duszę swoją. Przypomnienie będzie pożyteczne, by w razie pytań, dać bliźnim odpowiedź trafną – zgodną z niezawodną nauką i dyscypliną sakramentalną Kościoła Katolickiego. Integralność wyznania Integralność wyznania jest jednym z istotnych warunków ważnej spowiedzi. Należy wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz liczbę grzechów. W przeciwnym wypadku spowiedź jest nieważna, świętokradzka, bo dochodzi do niepełnego wyznania, czyli zatajenia grzechów. Kwalifikacja moralna grzechów przeciwnych czystości Katolicka teologia moralna uczy: Grzechy przeciwne czystości, świadome i dobrowolne – popełniane myślą, słowem czy uczynkiem – są zawsze grzechami śmiertelnymi. Tu małości materii nie ma. Przy spowiedzi z tych grzechów należy zatem jasno i w sposób zwarty – bez zbędnych szczegółów – wyznać: jaki to był grzech, ważniejsze okoliczności oraz dokładną liczbę tych grzechów. Tego, co wyżej przypomniano, trzymajmy się z wielką dokładnością – w trosce o zbawienie swej duszy. Pamiętajmy o przestrodze i wołaniu św. Teresy z Avili, skierowanym do kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”. treści katolickie: YouTube Wśród grzechów przeciw Duchowi Świętemu jest i taki: Grzeszyć zuchwale, licząc na miłosierdzie Boże. Niebezpieczeństwo jest takie, że możemy chcieć, aby Pan Bóg wybaczył nam taki czy inny grzech i równocześnie nie chcieć z tymże samym grzechem zerwać. Trzeba badać własne motywacje i uwyraźniać we własnym sumieniu postulat nierozerwalnie związany z ważnością spowiedzi: mocne postanowienie poprawy. Pan Bóg naprawdę uzdalnia nas do korekty naszego postępowania. Korekta naprawdę jest możliwa. I jest świętą powinnością. treści katolickie: YouTube O dobrej spowiedzi Ks. Jacek Bałemba SDB, Kazanie na XIII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego Dominica XIII Post Pentecosten Commemoratio: S. Pii X Papæ Confessoris Ga 3, 16-22; Łk 17, 11-19 treści katolickie: Jeślibym popełnił największe grzechy na świecie, mogę zachować ufność w miłosierdzie Boże, gdy pokornie spełnię wszystkie pięć warunków dobrej spowiedzi i do spowiedzi przystąpię. To jest czyste, uczciwe odniesienie się do tajemnicy miłosierdzia Bożego. Kazanie o dobrej spowiedzi treści katolickie: YouTube Itaque, caríssimi mei, cum metu et tremore vestram salutem operámini. „A przeto, umiłowani moi, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12). Straszną jest rzeczą umierać ze świadomością, że się nie odprawiało dobrze spowiedzi. Św. Teresa z Avili wołała do kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”. Spowiadajmy się zawsze dobrze, wypełniając dokładnie pięć warunków dobrej spowiedzi: 1. Rachunek sumienia. 2. Żal za grzechy. 3. Mocne postanowienie poprawy. 4. Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź (przy grzechach ciężkich podajemy ich LICZBĘ i ważniejsze okoliczności). 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Jeśli trzeba, przygotujmy się solidnie i odprawmy dobrze spowiedź generalną. Jeśli trzeba – z całego życia. Spowiadajmy się zawsze dobrze, szczerze, i módlmy się o łaskę dobrej spowiedzi przed śmiercią. W tej intencji odmawiajmy codziennie Litanię do św. Józefa. Zresztą, każdą spowiedź odprawiajmy tak, jakby to była nasza ostatnia spowiedź w życiu. „Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla uzyskania pomocy w stosownej chwili” (Hbr 4, 16). Więcej o spowiedzi tutaj Książka pomocna tutaj Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, zmiłuj się nad nami. treści katolickie: YouTube Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego? Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa – od wieków prawdziwie odpowiadał na to pytanie. Co więcej, umożliwiał duszom wprowadzenie w praktykę podawanej odpowiedzi. Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego? Odpowiedź jest najprostsza na świecie: przez przystąpienie do Sakramentu Pokuty, połączone z precyzyjnym i dokładnym wypełnieniem pięciu warunków dobrej spowiedzi. Oto one: Pięć warunków dobrej spowiedzi Rachunek sumienia. Żal za grzechy. Mocne postanowienie poprawy. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego? Nie trzeba wynajdywać żadnych odpowiedzi protagonistycznych, oryginalnych i nowych. Kościół Katolicki – jedyny prawdziwy Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa – od wieków prawdziwie odpowiadał na to pytanie. Co więcej, umożliwiał duszom wprowadzenie w praktykę podawanej odpowiedzi. Jak dusza powinna odnieść się do tajemnicy miłosierdzia Bożego? Odpowiedź jest najprostsza na świecie: przez przystąpienie do Sakramentu Pokuty, połączone z precyzyjnym i dokładnym wypełnieniem pięciu warunków dobrej spowiedzi. Błogosławieni, którzy z prostotą serca tę odpowiedź przyjmują i wprowadzają w praktykę. Są na drodze do zbawienia wiecznego. treści katolickie: YouTube W konfesjonale należy wyznać wszystkie popełnione przez siebie grzechy ciężkie, podając jasno, dokładnie i wyraźnie, lecz bez rozwlekłości: – jaki grzech, – ważniejsze okoliczności, – liczbę grzechów. Może się zdarzyć, że osobie, która przychodzi do konfesjonału, diabeł zamyka usta, aby nie wyznała wszystkich grzechów lub wyznała grzechy zbyt ogólnikowo, na przykład nie uwzględniając ściśle trzech wyżej wymienionych reguł. Wtedy jest spowiedź świętokradzka, czyli nieważna. Należy całą spowiedź powtórzyć. „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie” (Św. Teresa z Avili). treści katolickie: YouTube Dominica III Post Pentecosten ~ II. classis 1 Pet 5:6-11 Luc 15:1-10 Kościół prowadzi nas po drogach czasu ku wieczności z Panem Bogiem. Do Pana Boga należy czas i wieczność. Czas dany nam jest po to, abyśmy doszli do wieczności z Panem Bogiem. Do wieczności zmierzamy poprzez czas. Po drogach czasu – ku wieczności – prowadzi nas Kościół święty. Prowadzi nas nade wszystko poprzez świętą liturgię: Ofiarę i słowo Prawdy. Sakramenty święte, które przyjmujemy sprawiają, że nasze życie staje się czasem łaski i zbawienia – przeżywanym w następujących po sobie okresach roku liturgicznego, świętach i poszczególnych dniach. Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Mszy Świętej, przybiegalibyśmy do kościoła i w dni powszednie, częściej – jeśli pozwalają nam obowiązki stanu. Ołtarz Pański czeka i zaprasza. Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Sakramentu Pokuty, przybiegalibyśmy do spowiedzi częściej. Konfesjonał czeka i zaprasza. Sakrament Pokuty. „A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20, 21-23). Podziękujmy dzisiaj Panu Bogu za dar Sakramentu Pokuty i za odpuszczenie grzechów, które – mocą Ducha Świętego – stało się po wielekroć naszym udziałem. Łaska dana nam przeobficie w sakramentach świętych wymaga naszej współpracy. Oto podstawowe zadanie dla poważnego prowadzenia życia duchowego: współpraca z łaską! Pan Bóg nie pozostawia nas w bezczynności, w duchowym bezrobociu. Pan Bóg nie pozwala nam ugrzęznąć w grzechu i w błędzie. Odrzucić grzech, zerwać z grzechem, czynić dobro, wypełniać Wolę Bożą, wypełnić dobrze obowiązki stanu, zachować wierność prawdzie – oto podstawowe ewangeliczne postulaty moralne, weryfikujące jakość i głębię naszego życia duchowego. Sprawa dotyczy także grzechów powszednich, trzeba się starać ich także unikać. Św. Paweł wzywa: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 22). Czy będąc w środowisku Tradycji można ugrzęznąć, zatrzymać się, nie iść dalej, w głąb, cofać się? Niestety, można. Pisze św. Paweł: „Bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1). „A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze” (Flp 1, 9-10). „Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modlić i prosić Boga, abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozumieniu, abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając owoce wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga” (Kol 1, 9-10). Św. Ambroży w Komentarzu do Ewangelii według św. Łukasza pisze: „Łasce Ducha Świętego obca jest ociężałość i zwlekanie”. A św. Paweł zagrzewa nas do intensywnego życia Ewangelią, pisząc w Liście do Rzymian: „Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali!” (Rz 12, 11-12). Każdy z nas ma cały szereg pokus. I cóż będzie znakiem tego, że nasze serce jest gorliwe i podatne na działanie Ducha Świętego? – Na pokusy się nie narażać, – pokusy oddalać, – pokusom nie ulegać. To jest nasza codzienna, żmudna praca wewnętrzna, wyrażająca uległość działaniu Ducha Świętego w naszej duszy. Powtórzmy: – Na pokusy się nie narażać, – pokusy oddalać, – pokusom nie ulegać. W tej codziennej trosce o świętość naszej duszy wyraża się surowość i piękno wiary katolickiej. Piękne i słuszne jest spełniać surowe wymogi Ewangelii. Dobrze to dla człowieka tak żyć! I oto Kościół prowadzi nas dalej i dalej – kolejny już raz w naszym życiu – przez rok liturgiczny. Dzisiaj przypada III Niedziela po Zesłaniu Ducha Świętego. Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do pokory wobec Pana Boga. Pisze św. Piotr: „Upokórzcie się (…) pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili” (1 P 5, 6). Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do czujności i do walki duchowej ożywianej wiarą, bo diabeł „jak lew ryczący krąży szukając, kogo pożreć” (1 P 5, 8). Słowo Pisma Świętego odczytywane dzisiaj jest wezwaniem do ufności w miłosierdzie naszego Zbawiciela. Słowo świętej Ewangelii przypomina nam bowiem, że jest On dobrym, troskliwym Pasterzem, który idzie za jedną owcą zagubioną, aby ją przyprowadzić do swojej owczarni. Z racji tych trzech istotnych wątków tematycznych, zawartych w dzisiaj odczytywanych fragmentach Pisma Świętego, będzie w pełni uzasadnione zatrzymanie się po raz kolejny przy temacie Sakramentu Pokuty, spowiedzi, spowiedzi generalnej w szczególności. Dobra, szczera spowiedź jest aktem pokory, uniżenia, upokorzenia się przed Panem Bogiem. Dobra, szczera spowiedź jest doskonałą okazją, aby z całą ostrością uświadomić sobie konieczność walki duchowej ożywianej wiarą, bo kusiciel nie próżnuje i chce nas zwyciężyć, i powalić nas w grzech. Stale chce nas zwyciężać! I w końcu – dobra szczera spowiedź jest spotkaniem z Dobrym Pasterzem, który owcę zagubioną z troską odszukuje i z łagodnością przyprowadza do swojej owczarni. Spowiedź to spotkanie z Panem Jezusem przebaczającym, spotkanie z Nim, z Dobrym Pasterzem. Bracia i Siostry, mówiąc o spowiedzi, trzeba raz jeszcze powiedzieć także i o kwestii obecności konfesjonału i obecności kapłana w konfesjonale. Dobrze wiemy, że konsekwencją czy raczej ofiarą okołosoborowej zmiany wiary i kultu padł sakrament pokuty. I od kilkudziesięciu lat są kraje, w których, z winy biskupów i kapłanów, doszło do całkowitego lub niemal całkowitego zaniku sakramentalnej spowiedzi. A w ostatnich latach z kręgów watykańskich dochodzą głosy jawnie relatywizujące wymogi moralności ewangelicznej oraz jawnie relatywizujące elementarne wymogi spowiedzi, od których zależy jej ważność – mocne postanowienie poprawy oraz integralność wyznania grzechów (czyli obowiązek wyznania wszystkich grzechów ciężkich, z podaniem okoliczności i liczby grzechów). A przecież niedochowanie tych warunków skutkuje nieważnością rozgrzeszenia czyli spowiedzią świętokradzką, nieważną. Warunki dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Rachunek sumienia – ma być szczery, dokładny, szczegółowy. Trzeba się do spowiedzi przygotować i trzeba na to przygotowanie poświęcić czas. Żal za grzechy. To jest najistotniejszy warunek spowiedzi. Trzeba przed każdą spowiedzią szczerze się do Pana Boga pomodlić i wzbudzić wyraźny(!), szczery akt żalu! Trzeba uderzyć się w piersi i powiedzieć Panu Bogu szczerze: Ach, żałuję za me złości, jedynie dla Twej miłości. Bądź miłościw mnie, grzesznemu, do poprawy dążącemu. Mocne postanowienie poprawy – a więc szczera decyzja wytrwania w dobrym, szczera decyzja unikania grzechów, co się przejawi między innymi w sumiennym unikaniu okazji do grzechów, zwłaszcza w wyeliminowaniu tzw. bliskich okazji do grzechu. Wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź. Trzeba wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz LICZBĘ grzechów. Powtórzmy, bo księża na ten temat dzisiaj milczą: Trzeba wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności oraz LICZBĘ grzechów. To jest obowiązek ścisły tak zwanej integralności wyznania. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Trzeba zatem odprawić dokładnie pokutę, którą zadaje kapłan na spowiedzi, trzeba zwrócić rzecz ukradzioną czy ukradzione pieniądze, trzeba odwołać oszczerstwo, trzeba przeprosić za wyrządzone bliźnim krzywdy, trzeba zło naprawić. Pięć warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Każdy z tych warunków jest ważny. Wszystkie te warunki są ważne i wszystkie – przy każdej spowiedzi! – powinniśmy wypełnić jak najdoskonalej. Sakrament Pokuty. Skuteczny znak Bożej hojności miłosiernej. Chrystus Pan nie chce, żebyśmy byli owcami pogubionymi, zagubionymi, błądzącymi, niepewnymi, ale idącymi prostą, pewną drogą do Nieba. Dlatego ustanowił Sakrament Pokuty. Mądry przystępuje doń często i spowiada się szczerze. Niechże owca zagubiona da się znaleźć Dobremu Pasterzowi! Niechże owca zagubiona przed Dobrym Pasterzem nie ucieka! Niechże się owca zagubiona ośmieli! Mówi przecież Chrystus Pan: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). Niechże się więc owca zagubiona ośmieli! Niech przyjdzie! Niech się pozwoli uleczyć! Spowiedź generalna. Wielkie dobrodziejstwo! A czasem jest konieczna. Kiedy? Gdy na przykład zatailiśmy na którejkolwiek spowiedzi grzech ciężki. Wtedy taka spowiedź jest nieważna i wszystkie następne również. Może się zdarzyć, że ktoś nawet kilkadziesiąt lat przystępuje do spowiedzi i do Komunii Świętej, ale to wszystko są spowiedzi świętokradzkie (więc nieważne) i Komunie świętokradzkie, bo kiedyś tam, dawno, dusza ta nie wyznała jakiegoś grzechu ciężkiego, czyli doszło do zatajenia grzechu. Św. Pius X w Katechizmie naucza: „Jak człowiek może uleczyć swe sumienie, jeżeli podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył [zataił] grzech śmiertelny? Człowiek, który podczas spowiedzi dobrowolnie ukrył grzech śmiertelny, może uleczyć swe sumienie, ale musi wyznać spowiednikowi zatajony grzech, musi powiedzieć na ilu spowiedziach doszło do takiego zatajenia i musi powtórzyć wszystkie spowiedzi od czasu ostatniej dobrej spowiedzi”. Wskazania do spowiedzi generalnej to także: niespełnianie przy spowiedziach wszystkich pięciu warunków dobrej spowiedzi, na przykład brak żalu za grzechy, brak mocnego postanowienia poprawy, zbyt pobieżny rachunek sumienia, niedokładne wyznanie grzechów – na przykład pomijanie liczby grzechów ciężkich, czy zbyt ogólnikowe, mgliste, niejasne, więc nieszczere wyznanie grzechów, czy też wszelkie inne sytuacje, kiedy mamy uzasadnione wątpliwości co do jakości naszych poprzednich spowiedzi. We wszystkich tych i im podobnych przypadkach spowiedź generalna – nawet i z całego życia! – będzie rozwiązaniem niezawodnym i dla duszy zbawiennym. A jeśliby ktoś nie wiedział, jak się do spowiedzi generalnej przygotować, zawsze księdza zapytać może. Bracia i siostry, trzeba spowiadać się dobrze, szczerze, dokładnie. Pamiętajmy o zbawiennej przestrodze św. Teresy z Avili, skierowanej do kapłanów: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”. Stara szkoła kapłańska zalecała: w czasie każdych rekolekcji jedną całą naukę poświęcić spowiedzi! W tym kontekście trzeba powiedzieć jasno i publicznie, głośno i wyraźnie: tutaj, w tutejszym duszpasterstwie, ten problem braku nauczania o spowiedzi nie istnieje. Tutaj, w tutejszym duszpasterstwie, jest podawana wiernym zdrowa nauka – sana doctrina – o spowiedzi. Tutaj kapłani codziennie są w konfesjonale, podczas Mszy świętej i poza Mszą świętą, i na regularnych cotygodniowych dyżurach. Tutaj można się wyspowiadać, będąc pewnym, że kapłan w pouczeniu będzie wierny katolickiej nauce i duszy na drodze świętości nie opóźni. Bracia i siostry! W Ewangelii św. Jana opisany jest taki epizod: „W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych, którzy czekali na poruszenie się wody. Anioł bowiem zstępował w stosownym czasie i poruszał wodę. A kto pierwszy wchodził po poruszeniu się wody, doznawał uzdrowienia niezależnie od tego, na jaką cierpiał chorobę. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: «Czy chcesz stać się zdrowym?» Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną». Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje łoże i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził” (J 5, 2-9). I cóż ten sparaliżowany mówił? „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki”. „Panie, nie mam człowieka”! Po co ksiądz przypomina ten epizod w kontekście spowiedzi? Bracia i siostry, trzeba pomyśleć także o naszych bliźnich, o naszych krewnych, znajomych i nieznajomych, których Pan Bóg stawia na drodze naszego życia. Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – naszych bliźnich do dobrej spowiedzi! Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – zwłaszcza tych naszych bliźnich, którzy już dawno nie przystępowali do spowiedzi świętej! Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – tych, którzy pobłądzili na drogach grzechu! Trzeba zachęcać – cierpliwie i wyraźnie – tych, którzy mają wątpliwości czy spowiadali się szczerze, aby odprawili dobrą spowiedź, jeśli trzeba, spowiedź generalną, jeśli trzeba – spowiedź generalną z całego życia! Oby nikt, spośród takich osób nie mógł mówić z naszej winy, z powodu naszego zaniedbania: „Panie, nie mam człowieka”! Jak najbardziej możemy – cierpliwie i wyraźnie – informować i zachęcać innych, że tutaj w duszpasterstwie Tradycji (…) można się wyspowiadać. Można się dobrze wyspowiadać! Może przyjdzie nam kogoś tutaj przyprowadzić. Przyprowadzajcie tutaj trudne przypadki! Ratujcie dusze ludzkie od potępienia! Może przez taką informację, może przez taką zachętę, cierpliwie i wyraźnie skierowaną do osób, które tutaj jeszcze nie były, może przez przyprowadzenie tutaj kogoś, uratujemy niejedną duszę pogubioną od potępienia wiecznego. Może dla niejednej duszy spowiedź w tutejszym konfesjonale będzie bramą, dzięki której w ogóle odkryje katolicką Tradycję i pełnię katolickiej wiary. Nie wolno nam próżnować w tej sprawie najważniejszej! Nigdy nie wolno nam myśleć i mówić, że jest choćby jedna dusza na świecie, dla której nie byłoby już nadziei nawrócenia i zbawienia. Za tych, którzy pomieszali sobie życie przez takie czy inne grzechy, nałogi, sytuacje, wybory i decyzje, trzeba się modlić i trzeba do nich mówić – cierpliwie i wyraźnie przemawiać do ich umysłu i serca, i uczyć ich bojaźni Bożej, i zachęcać do odprawienia dobrej, szczerej spowiedzi, a jeśli trzeba – przyprowadzić ich do konfesjonału za rękę! Żadnej duszy nigdy z góry nie przekreślajmy, ale przeciwnie – o ile możności, roztropnie pomagajmy innym do nawrócenia i do odprawienia dobrej, szczerej spowiedzi. Trzeba na ten temat cierpliwie i wyraźnie mówić, nie milczeć! Tutejsze duszpasterstwo Tradycji nie jest duszpasterstwem sektorowym. Tutejsze duszpasterstwo Tradycji nie jest duszpasterstwem od parady. Tutejsze duszpasterstwo Tradycji jest duszpasterstwem katolickim, jest duszpasterstwem dla dobra wiernych, dla dobra ich dusz, dla ich zbawienia. Choćby księża tutaj nic innego nie robili, jak tylko pobożnie odprawiali Mszę Świętą i gorliwie spowiadali wiernych, duszpasterstwo spełniłoby swój cel istotny. Kolejne kazanie o spowiedzi? Tak! Tylko wtedy gdy diabeł przestanie pracować, kazań o spowiedzi już więcej nie będzie. Bracia i Siostry, Pan Jezus jest Dobrym Pasterzem. Mówi do nas: „Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). „Powiadam wam, że tak będzie w niebie radość nad jednym grzesznikiem pokutę czyniącym, więcej niż nad dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwymi, którzy nie potrzebują pokuty” (Łk 15, 7). Chrystus Pan, Dobry Pasterz, z troską szuka owiec zagubionych. Nie każmy na siebie czekać! Amen. treści katolickie: YouTube Patrząc na historię swojego życia, przyznajmy szczerze – cóż byśmy zrobili bez spowiedzi świętej? Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia, zmiłuj się nad nami. treści katolickie: YouTube „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie” (św. Teresa z Avili). W ostatnich pięćdziesięciu latach zamęt i destrukcja dosięgają niemal wszystkich dziedzin życia Kościoła. Trzeba więc i wyartykułować, co następuje. Sakrament Pokuty nie działa magicznie, automatycznie. Zakłada się bowiem zawsze i wymaga – przy każdej spowiedzi – aby penitent był duchowo dysponowany i dobrze przygotowany do spowiedzi. Kościół precyzuje, na czym ta dobra dyspozycja i to dobre przygotowanie polegają. Należy jak najdokładniej wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi. Są one następujące: 1. Rachunek sumienia, 2. Żal za grzechy, 3. Mocne postanowienie poprawy, 4. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź, 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Każdy z tych warunków jest jednakowo ważny, istotny i niezbędny. Dlatego przy każdej spowiedzi każdy z tych warunków należy wypełnić jak najdokładniej, aby mieć pewność, że spowiedź jest odprawiona ważnie, to znaczy, że łaska rozgrzeszenia skutecznie uświęciła serce grzesznika. Przy grzechach ciężkich należy dokładnie podać: – o jaki grzech chodzi, – ważniejsze okoliczności – oraz liczbę grzechów. Kto pod pretekstem miłosierdzia relatywizuje ścisłą konieczność wypełnienia wszystkich pięciu warunków dobrej spowiedzi, nie jest godny miana pasterza, prowadzi na bezdroża, ku potępieniu – naraża bowiem penitentów na spowiedzi nieważne czyli świętokradzkie, w których łaska przebaczenia nie dosięga skutecznie serca grzesznego, a w konsekwencji prowadzi do wiecznego potępienia, do piekła. Bardzo zważajmy na to, kogo obieramy sobie na spowiednika i kierownika duchowego. W ostatnich pięćdziesięciu latach zamęt i destrukcja dosięgają niemal wszystkich dziedzin życia Kościoła. I o tych sprawach trzeba zatem dzisiaj mówić. Z należną dyskrecją, lecz trzeba – dla pożytku dusz. Więcej→ treści katolickie: YouTube Fragment kazania, które wygłosiłem dzisiaj, w I niedzielę Wielkiego Postu: Zatrzymajmy się dzisiaj, przynajmniej przez chwilę, nad Słowem Bożym wyjętym z dzisiejszej lekcji oraz na tym Sakramencie, który z istoty swej jest ściśle związany z nawróceniem i z dobrym odprawieniem rekolekcji – na Sakramencie Pokuty. Św. Paweł mówi dzisiaj do nas: „Współpracując zaś z Nim [tzn. z Chrystusem] napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej. Mówi bowiem Pismo: W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6, 1-2). Bracia i Siostry, te dokładnie słowa możemy zastosować do tej chwili, kiedy z pokorą klękamy u kratek konfesjonału, aby szczerze wyznać swoje grzechy, przeprosić za nie Pana Boga i z wdzięcznością przyjąć przez ręce kapłana dar Bożego przebaczenia – rozgrzeszenia. Zaprawdę, dobra szczera spowiedź to czas upragniony, dzień zbawienia. Sakrament Pokuty ustanowił Pan Jezus, mówiąc do Apostołów: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22-23). Aby dobrze odprawić spowiedź świętą, należy dokładnie wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi, które podaje nam Kościół. Te pięć warunków dobrej spowiedzi to: * rachunek sumienia, * żal za grzechy, * mocne postanowienie poprawy, * wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź, * zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Powtórzmy: Od dobrego wypełnienia każdego z tych warunków zależy ważność spowiedzi i zbawienie naszej duszy. Wszystkie te warunki są ważne i istotne, dlatego powinniśmy dołożyć starań, aby każdy z tych warunków przy każdej spowiedzi wypełnić jak najdokładniej – rzetelnie i uczciwie. Bardzo dobrą zasadą, mobilizującą nas do dobrej spowiedzi, jest trzymanie się następującej reguły: za każdy razem spowiadać się tak, jak by to miała być ostatnia spowiedź w naszym życiu. Zatrzymajmy się chwilę przy czwartym warunku dobrej spowiedzi, który brzmi: wyznanie grzechów czyli szczera spowiedź. Kościół poucza nas i zobowiązuje: Kan. 960 – Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem. Kan. 987 – Wierny, aby otrzymać zbawczy środek sakramentu pokuty, powinien być tak usposobiony, by odrzucając grzechy, które popełnił, i mając postanowienie poprawy nawracał się do Boga. Kan. 988 – § 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia. § 2. Zaleca się wiernym, by wyznawali także grzechy powszednie. Kan. 989 – Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie (Kodeks Prawa Kanonicznego). Podczas spowiedzi mówimy spowiednikowi swoje własne grzechy, mówimy wszystkie swoje grzechy. Zatem: aby spowiedź była ważna, trzeba wyznać dokładnie wszystkie swoje grzechy ciężkie. Jest to obowiązek tzw. integralności wyznania. Należy dokładnie wyznać grzechy, uwzględniając trzy aspekty: * Jakie grzechy? * W jakich okolicznościach popełnione? * Ile razy? Podajemy więc dokładnie: rodzaj grzechu, ważniejsze okoliczności i liczbę. Obowiązek pełnej integralności wyznania dotyczy wszystkich grzechów ciężkich. Nie utrudniajmy spowiednikowi pracy, spowiadając się ogólnikowo. Wtedy spowiednik ma obowiązek postawienia pytań. Spowiadamy się wyraźnie i na tyle głośno, aby spowiednik mógł dokładnie usłyszeć nasze wyznanie. Diabeł kusi przy spowiedzi: * do ogólnikowych wyznań, * do fałszywego wstydu, przemilczania niektórych grzechów, * do odkładania na później pewnych kwestii (np. do następnej spowiedzi), * do przewrotnego wykorzystania okoliczności (np. powiem jakiś trudny do wyznania grzech, gdy organy głośniej zagrają i trwa głośny śpiew, albo powiem ciszej i niewyraźnie). Mogą być i inne przemyślne pułapki złego. Uważajmy, bo diabeł ma w tym interes, aby nasze spowiedzi nie były dobrze odprawiane. Na ten temat wielokrotnie z troską mówił do młodych św. Jan Bosko, gorliwy Apostoł konfesjonału, zachęcając ich, napominając i mobilizując do częstej i szczerej spowiedzi. A św. Teresa z Avili nalegała, zalecając kaznodziejom: „Kaznodzieje moi, prawcie kazania, a prawcie je przeciw niegodnym spowiedziom, albowiem wskutek złych spowiedzi więcej niż połowa chrześcijan idzie na potępienie”. Diabła podczas spowiedzi zwyciężamy pełną szczerością i odważną klarownością wyznania. Najprościej. Na forum sakramentalnym szczerość ma moc egzorcyzmującą – przeciwnik ucieka. Jakim dobrodziejstwem jest szczera spowiedź! Przynosi prawdziwy pokój serca. Dwie uwagi: * Spowiadamy się tylko ze swoich własnych grzechów. Nigdy z cudzych! * Podczas spowiedzi wyznajemy swoje grzechy, a nigdy nie chwalimy się swoimi osiągnięciami i zasługami. Problem szczegółowy: Zatajenie grzechu. Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to taka spowiedź jest nieważna i świętokradzka, i nawet gdybyśmy później spowiadali się, to te następne spowiedzi nie będą ważne. Jeśli zdarzyłoby się nam zataić jakiś grzech ciężki, czyli nie wypowiedzieć go na spowiedzi, to trzeba całą spowiedź powtórzyć, łącznie z tym zatajonym grzechem. Jeśli zatajenie grzechu miało miejsce dawno czy nawet bardzo dawno – kilka, kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt lat temu, trzeba wtedy odprawić tzw. spowiedź generalną z całego życia, a przynajmniej od tego czasu, kiedy doszło do zatajenia grzechu aż do dzisiaj. Podsumujmy: Szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów. Mamy obowiązek wyznać w konfesjonale wszystkie grzechy ciężkie. Wyznawajmy także grzechy powszednie, tym bardziej, że niestety coraz więcej osób zatraca w naszych czasach wrażliwość sumienia i to, co jest grzechem ciężkim, traktują jako sprawę błahą. Przy wyznawaniu grzechów ciężkich obowiązuje nas tzw. integralność wyznania, czyli całościowość. Co to znaczy? Mamy wyznać dokładnie wszystkie grzechy, podając spowiednikowi trzy sprawy: jaki to grzech, ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów. Trzymajmy się z wielką dokładnością tych zasad, aby kapłan nie musiał się dopytywać i abyśmy ustrzegli się niebezpieczeństwa świętokradzkiej spowiedzi. Zawsze spowiadajmy się dokładnie i szczerze – tak, jakby to była ostatnia spowiedź w naszym życiu. Bezpieczna i dobroczynna zasada. Mobilizująca! Bracia i Siostry, jak wielką łaską jest dobra, szczera spowiedź. Człowiek, który spowiada się często, dobrze i szczerze, żyje spokojnie i może spokojnie umierać. Powtórzmy na zakończenie: Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Mszy Świętej, przybiegalibyśmy do kościoła i w dni powszednie, jeśli pozwalają nam obowiązki stanu. Ołtarz Pański czeka i zaprasza. Gdybyśmy lepiej rozumieli tajemnicę Sakramentu Pokuty, przybiegalibyśmy do spowiedzi częściej. Konfesjonał czeka i zaprasza. Maryjo, Ucieczko grzesznych, módl się za nami! Amen. treści katolickie: YouTube Comparatio docet. Czasem porównania i analogie pouczają. Są zawody, w których decydującą rolę odgrywa nie szybkość pracy, ale dokładność. Weźmy pod uwagę na przykład zawód chirurga. Wyjąwszy niektóre tylko sytuacje naglące, zasadniczo dokładność jego pracy idzie przed szybkością. Sancta sancte tractanda sunt. – Sprawy święte należy traktować w sposób święty. Ta wybornie katolicka reguła odnosi się także do Sakramentu Pokuty i dotyczy zarówno spowiednika, jak penitenta. Spowiadać się trzeba szczerze – DOKŁADNIE – wypełniając 5 warunków dobrej spowiedzi: 1. Rachunek sumienia. 2. Żal za grzechy. 3. Mocne postanowienie poprawy. 4. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź. 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Każdy z tych pięciu warunków jest ważny i od dokładnego wypełnienia każdego z tych pięciu warunków zależy ważność spowiedzi, czyli ważność rozgrzeszenia. Trzeba dzisiaj mocno wyakcentować nieodzowny wymóg integralności wyznania, ponieważ już prawie nie słyszy się nauk na ten temat. Bez zachowania wymogu integralności spowiedź jest świętokradzka a więc nieważna – grzechy nie zostają odpuszczone, choćby kapłan wypowiedział formułę rozgrzeszenia, a penitent obciąża swoje sumienie jeszcze dodatkowo grzechem świętokradzkiej, nieważnej spowiedzi. Integralność polega na tym, że: 1. Mamy obowiązek wyznać wszystkie grzechy ciężkie. 2. Przy grzechach ciężkich podajemy LICZBĘ oraz ważniejsze okoliczności. Więcej materiałów o dobrym przygotowaniu do spowiedzi znajdziemy TUTAJ→ Udostępniajmy je także naszym bliźnim – dla pożytku ich duszy. Allegri (1582-1652), Miserere mei (Ps 50) The Choir of Trinity College, Cambridge, dyr. Richard Marlow treści katolickie: YouTube Dla utrzymania w zdrowiu swojej duszy katolik spowiada się często i dobrze, spełniając elementarne wymogi, jakich naucza Kościół: Rachunek sumienia. Żal za grzechy. Mocne postanowienie poprawy. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Obowiązkiem jest wyznać wszystkie grzechy ciężkie, podając: – rodzaj grzechu, – ważniejsze okoliczności – oraz liczbę grzechów. Bardzo wskazane jest spowiadać się także grzechów powszednich. Pożyteczne jest wyznawać również pokusy. Spowiedź dokładna, rzeczowa, zwarta – ze swoich własnych grzechów. Miejsce spowiedzi: konfesjonał. Spowiadamy się u kapłana nieskazitelnej katolickiej ortodoksji doktrynalnej, nawet jeśli trzeba dojechać 100 kilometrów lub więcej. Dla utrzymania w zdrowiu swojej duszy rzymski katolik spowiada się często i dobrze. Jak się dobrze spowiadać? Odpowiedź znajdziemy w tej zwartej książce: zakup Treści katolickie czytajmy codziennie: Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą – będzie współpracą w dobrym dziele.
Odpowiedź jest najprostsza na świecie: przez przystąpienie do Sakramentu Pokuty, połączone z precyzyjnym i dokładnym wypełnieniem pięciu warunków dobrej spowiedzi. Oto one: Pięć warunków dobrej spowiedzi. Rachunek sumienia. Żal za grzechy. Mocne postanowienie poprawy. Wyznanie grzechów, czyli szczera spowiedź.
Tak sformułowany tytuł może budzić kontrowersje. Czy wypada bowiem stawiać SPOWIEDŹ na równi z innymi środkami wychowawczymi? Czy to jej nie trywializuje? Jeśli jednak ostatecznym celem wszystkich działań edukacyjnych jest zbawienie (a przecież tak właśnie jest!), to trudno pominąć w tym kontekście sakrament pojednania! A nawet logiczne będzie umieszczenie go w centrum naszych działań. Spotkanie w konfesjonale ma przede wszystkim wymiar duchowy, związany z otwarciem na działanie Łaski Bożej. Ciągłe oczyszczanie z duchowych brudów służy bowiem formowaniu nowego człowieka na podobieństwo Chrystusa. Ale mamy tu również połączenie nadprzyrodzonego wymiaru wychowania z doczesnym, których to wymiarów nie należy rozdzielać. W końcu człowiek musi dać coś od siebie, żeby otworzyć się na działanie Łaski! Przykładowo – przygotowanie rachunku sumienia, czyli zagłębienie się w meandry własnej duszy i wyciągnięcie z tego odpowiednich wniosków, to postępowanie jak najbardziej racjonalne (doczesne), które jest elementem samowychowawczej pracy nad sobą. Do niej musimy zachęcać nasze dzieci. Na czym w praktyce będzie polegało włączenie spowiedzi w proces wychowawczy? 1. Przynajmniej raz w miesiącu zaprowadź dziecko do spowiedzi Kwestia podstawowa i oczywista. Problem może być w wykonaniu. Do realizacji tego zadania należy wykorzystać np. uczestnictwo w nabożeństwach pierwszych piątków i sobót. Jako rodzice nie możemy tego zaniedbać. Musimy uświadomić sobie, że zachęcanie do spowiedzi to jedna z najważniejszych czynności wychowawczych. 2. Daj przykład Najlepiej gdybyśmy razem z dziećmi chodzili do spowiedzi. Stare przysłowie mówi, że “słowa uczą, a przykłady pociągają”. Bez własnego przykładu nic z tego nie będzie. 3. Sprawdzaj jak dziecko angażuje się w spowiedź Warto dyskretnie obserwować, jak dziecko przygotowuje się do spowiedzi. Czy realizuje wszystkie warunki ważności sakramentu? W jaki sposób wykonuje rachunek sumienia? Małemu dziecku trzeba będzie pomóc w jego przeprowadzeniu, w przypadku starszego – pozostaje sugestia, aby w trakcie spowiedzi na przykład uwzględniło konkretny grzech. Kontrola powinna obejmować też wykonanie nałożonej pokuty. W praktyce jest tak, że po pierwszej Komunii Świętej rodzice zazwyczaj pozostawiają dziecko samo sobie. Nie interesują się, jak przygotowuje się do sakramentu pojednania. Często pewne “niedoróbki” formalne, niezrozumienie warunków dobrej spowiedzi, sprzyjają powierzchownemu „prześlizgiwaniu” przez sakrament bez wniknięcia w jego istotę. 4. Wykorzystaj konfesjonał do formowania cnót Spowiedź jest ważnym „elementem” w dążeniu do uświęcenia, a tym samym w zwalczaniu wad głównych i formowaniu cnót nadprzyrodzonych. Dziecko powinno pracować w pierwszej kolejności nad wadami najbardziej zakorzenionymi i przynoszącymi najwięcej szkód dla życia duchowego. (Temat wyboru takich wad omawiam szczegółowo w internetowym kursie: “Jak skutecznie pracować nad charakterem?”. dlatego teraz nie będę go rozwijał). W związku z powyższym należy dziecku uzmysłowić, że powinno nie tylko systematycznie pracować nad formowaniem charakteru, ale również jasno powiedzieć spowiednikowi nad jaką wadą pracowało w ostatnim czasie i jakie były tego rezultaty. Efektem powinno być uzyskanie konkretnej rady w danej sytuacji. Najczęściej bowiem, gdy spowiedź jest u przypadkowego księdza, penitent nie otrzymuje pouczenia w kontekście wady nad którą aktualnie pracuje, a tylko pouczenie ogólne. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie stałego spowiednika. 5. Namawiaj do pogłębionej pokuty Życie w wymiarze duchowym wymaga oczyszczenia i zadośćuczynienia za wyrządzone zło. Stąd obowiązek pokutowania i odpłacenia dobrem uczynkiem za wyrządzone grzechy. Standardowo księża jako pokutę zadają dzisiaj krótką modlitwę. Warto jednak zachęcać dziecko do indywidualnej, dodatkowej pokuty za dane upadki i wyrządzone zło. Ma to podwójną korzyść. Po pierwsze – ofiarowanie danego wyrzeczenia Chrystusowi wzmacnia siły duchowe i otwiera na działanie Łaski (więcej na ten temat piszę w artykule: „Najskuteczniejsza metoda wychowania”). Po drugie – utwierdza charakter i formuje konkretną cnotę w wymiarze doczesnym. [warning]Czy ten artykuł był przydatny? Czy SPOWIEDŹ jest ważnym elementem w wychowaniu Pana/Pani dzieci? Proszę zostawić swoją opinię w komentarzach![/warning]
5 warunków dobrej spowiedziautor: ks. Marcin SzopińskiJak często zdarza się nam z wyrzutem mówić do Boga: „Czemu Ty Boże mnie opuściłeś?”. Czy aby na pewno B
Ks. Dawid Pietras Wielki Post 2013 Berlin – rekolekcje KAZANIE NR 3 TEMAT: PIĘĆ WARUNKÓW DOBREJ SPOWIEDZI ŚW. Kontynuujemy nasze rozważania o spowiedzi św. Wczoraj dotknęliśmy tematu grzechu, skutków grzechu śmiertelnego i jego grozy. Było to konieczne, by zrozumieć potrzebę spowiedzi, w której Bóg okazuje swoje nieskończone miłosierdzie bezpowrotnie zapominając grzechy. Powiedzieliśmy sobie, że sam Chrystus ustanowił ten sakrament i kapłanów ustanowił pośrednikami łaski przebaczenia. Dziś natomiast chcemy dotknąć pięciu warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Św. Jan Vianney, wielki spowiednik, mówił w kazaniu o spowiedzi: „Nie muszę wam mówić ani tego, jak wielkim szczęściem jest dobra spowiedź, ani tego, jakim nieszczęściem jest spowiedź zła. Dobra – przywraca nam przyjaźń z Bogiem i prawo do nieba; zła – pozbawia nas szczęścia wiecznego i wtrąca w otchłanie piekła. Widać stąd, jak starannie powinniśmy się przygotować do tego Sakramentu”. Każdy katolik obudzony w środku nocy winien wyrecytować PIĘĆ WARUNKÓW DOBREJ SPOWIEDZI: Rachunek sumienia, żal za grzechy, postanowienie poprawy, szczera spowiedź, zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu. Spełnienie tych warunków jest konieczne do ważności spowiedzi. Spójrzmy więc na każdy z nich. 1. RACHUNEK SUMIENIA to pierwszy warunek dobrej spowiedzi. Pierwsze co trzeba zrobić, to uświadomić sobie, że jestem grzesznikiem. Św. Jan Vianney mówił w kazaniu: „Kto się rzadziej spowiada, ten niech poświęci na rachunek sumienia dłuższy czas, niech robi ten rachunek po modlitwie do Ducha Świętego i po poleceniu siebie Matce Najświętszej. Byłoby dobrze, żeby z intencją uproszenia sobie łaski dobrej spowiedzi, uczestniczyć w tym dniu we Mszy Świętej, spełnić jakiś dobry uczynek, zadać sobie umartwienie w jedzeniu czy w spaniu. Wskazane jest przejść sobie w myśli grzechy po kilka razy, żeby należycie wyryły się w pamięci”. Pamiętajmy też, że grzech ciężki powoduje utratę duchowego światła w duszy, wzywajmy więc Ducha Świętego przy rachunku sumienia. Dobrze jest posłużyć się spisanym rachunkiem sumienia. Nie wszystko się pamięta, trzeba więc rozświetlać i nieustannie formować sumienie w świetle Bożych Przykazań. Dziś w zlaicyzowanym świecie, który wiele rzeczy nie uważa za grzech, łatwo o źle uformowane sumienie. Stąd wielka wartość szczegółowego spisanego rachunku sumienia. Można nawet przyjść do spowiedzi z kartką z wypisanymi grzechami. Zachęcam do pobrania z kaplicy chrzcielnej Rachunków Sumienia mojego autorstwa. Naszym obowiązkiem jest podjąć trud kształtowania sumienia. Chwila modlitwy przed spowiedzią to nie jest rachunek sumienia. Zapewne z tym pierwszym warunkiem wielu ma dużo problemów. Jest on bowiem wymagający, a im dalej od ostatniej spowiedzi, tym trudniej przypomnieć sobie grzechy, tym trudniej w ogóle zmobilizować się do spowiedzi. Im bardziej wejdziemy w grzech, tym trudniej wyrwać się z sideł szatana. 2. ŻAL ZA GRZECHY to drugi warunek dobrej spowiedzi. Kiedy wiem już jakie grzechy mam na sumieniu, muszę żałować, że obraziłem nimi kochającego mnie Boga. Odwróciłem się od Boga, słuchając podszeptów szatana. Bóg mnie stworzył z miłości, dał swojego Syna, by za mnie umarł, otworzył mi niebo, a ja złamałem Jego przykazania, okazując Mu brak miłości i nieposłuszeństwo. Zrzuciłem z siebie szatę łaski z chrztu św. Rozróżniamy dwa rodzaje żalu za grzechy. Jest żal niedoskonały (z pobudki innej jak miłość do Boga, np. ze strachu przed piekłem, czyśćcem, ze wstydu…) i żal doskonały (z miłości do Boga). Żal niedoskonały jest skupieniem się bardziej na sobie, a doskonały na Bogu. Do ważności spowiedzi wystarczy akt żalu niedoskonały. Może się zdarzyć sytuacja, że jesteśmy w grzechu ciężkim, a nie ma spowiedzi. Bardzo chcemy przyjąć Komunię św. np. na pogrzebie za zmarłego. Możemy, ale tylko jeśli wzbudzimy w sobie akt żalu doskonały połączony z pragnieniem spowiedzi. Bądźmy jednak ostrożni z tą praktyką (por. KKK 1457). 3. MOCNE POSTANOWIENIE POPRAWY Trzecim warunkiem jest mocne postanowienie poprawy. To wewnętrzne pragnienie zupełnego odrzucenia grzechu i wszelkich okoliczności do grzechu prowadzących. Jest to bowiem nie tylko sakrament pojednania, ale i nawrócenia. Czasem ktoś się zniechęca, bo – jak mówi – i tak pewnie zgrzeszę ponownie… Nikt z nas nie wie, czy się uda wytrwać i poprawić się. Liczy się szczere pragnienie, by raz na zawsze i to od zaraz odrzucić grzech. Ufamy w moc i łaskę Boga, jak pisze św. Piotr: „Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc, nie upadniecie nigdy” (2 P 10). Liczmy na siły Boga, a nie na własne, bo „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” – mówi Jezus (J 15,5). „Ludzką rzeczą jest upadać, Boską powstawać, a diabelską trwać w upadku”! Wielu dziś zapomina, że by uzyskać rozgrzeszenie trzeba porzucić grzech! Definitywnie zerwać z grzechem i usunąć w miarę możliwości wszelkie okoliczności, które mogą do grzechu zaprowadzić. Spowiedź św. jest sakramentem nawrócenia, zmiany życia! Istnieje jednak pokusa, by spowiedź traktować jako taki kontener na śmieci. „Idę wyrzucić grzechy, by było lżej na sercu…”, a gdzie walka o wykorzenienie grzechu? 4. SZCZERA SPOWIEDŹ to czwarty warunek dobrej spowiedzi. NALEŻY WYZNAĆ WSZYSTKIE GRZECHY CIĘŻKIE CZYLI ŚMIERTELNE. Zatajenie choćby jednego grzechu ciężkiego czyni spowiedź nie tylko nieważną, ale świętokradzką! Jest to próba oszukania Boga! Św. Jan Vianney tak o tym mówił: „O, jak bardzo ślepi są grzesznicy, którzy wstydzą się czy boją wyspowiadać się ze swoich upadków! Na co się przyda to ukrywanie, skoro kiedyś tajniki serc zostaną odsłonięte na oczach całego świata? Wypowiadając teraz to jedno słowo, którego wypowiedzieć jest wam wstyd, moglibyście się uchronić przed o wiele większym, strasznym wstydem, jaki was czeka na Sądzie Ostatecznym, a piekło, w jakie się wtrącacie, moglibyście zamienić na wieczną szczęśliwość”. Grzechy ciężkie należy wyznać co do liczby i okoliczności, jeśli wpłynęły one na wagę grzechu. Jeden raz dokonana zdrada jest mniejszym grzechem niż stały związek cudzołożny. Raz opuszczona msza niedzielna to mniejszy grzech niż nie chodzenie do kościoła przez 3 lat. Grzech też będzie cięższy, jeśli był robiony w obecności innych – zgorszenie. Trzeba więc spowiednikowi naświetlić wagę grzechu (np. mąż upijał się na oczach całej rodziny). Nigdy natomiast nie umniejszajmy grzechów. Oskarżajmy się z nich, stańmy przed Bogiem jako najwięksi grzesznicy świata. To wyraz pokory, który przymnoży nam łask. Unikajmy też wyrażeń ogólnikowych: np. „źle mówiłem”, „miałam złe myśli”, „nie zawsze byłem w kościele”, „kradłem”, „nie pościłem”, „nie szanowałem żony” itd. W spowiedzi nie mamy obowiązku podawać grzechów lekkich. Czytamy w Katechizmie: „Wyznanie codziennych win (grzechów powszednich) nie jest ściśle konieczne, niemniej jest przez Kościół gorąco zalecane. Istotnie, regularne spowiadanie się z grzechów powszednich pomaga nam kształtować sumienie, walczyć ze złymi skłonnościami, poddawać się leczącej mocy Chrystusa i postępować w życiu Ducha. Częściej otrzymując przez sakrament pokuty dar miłosierdzia Ojca, jesteśmy przynaglani, by być – jak On – miłosierni” (KKK 1458). Zawsze jednak zaczynajmy podawanie grzechów od ciężkich grzechów i wady głównej, później podawajmy ewentualne lekkie grzechy. Św. Jan Vianny dodaje też, że „Grzech, który jest lekki w naszych oczach, może być ciężkim w oczach Boga”. Dlatego warto się spowiadać również z grzechów lekkich. „Przy grzechach nałogowych trzeba powiedzieć, jak długo trwa nałóg. Penitent powinien tu brać przykład z chorego, który dokładnie informuje lekarza o przebiegu choroby, jej objawach, rozwoju i czasie trwania” (św. Jan Vianney). Św. Hieronim pisze: „Jeśli bowiem chory wstydzi się odkryć ranę lekarzowi, sztuka lekarska tego nie uleczy, czego nie rozpozna”. JEZUS JEST LEKARZEM DUSZ. Spowiednik ma też prawo, a nawet obowiązek zadać pytania, by wybadać duszę. Jeśli o jakimś grzechu śmiertelnym – mimo wcześniejszego przygotowania – zapomniało się powiedzieć, bądźmy spokojni, spowiedź jest ważna. Trzeba jednak ten grzech wyznać w kolejnej spowiedzi. Mówi św. O. Pio: „Jeśli mamy dobrą wolę i intencję, aby wyspowiadać się ze wszystkiego, co możemy zapamiętać lub zrozumieć – to miłosierdzie Boże jest tak wielkie, że obejmie i usunie również to, czego nie możemy zapamiętać lub zrozumieć”. Pamiętajmy też, by poinformować spowiednika, jak dawno miała miejsce ostatnia spowiedź i czy była wykonana pokuta. Warto też określić swój status: jestem małżonkiem, kawalerem, studentem, gimnazjalistą. To wszystko pozwala spowiednikowi bardziej zrozumieć sytuację osoby, a przez to bardziej pomóc. 5. ZADOŚĆUCZYNIENIE BOGU I BLIŹNIEMU, POKUTA Czytamy w Katechizmie: „Wiele grzechów przynosi szkodę bliźniemu. Należy uczynić wszystko, co możliwe, aby ją naprawić (na przykład oddać rzeczy ukradzione, przywrócić dobrą sławę temu, kto został oczerniony, wynagrodzić krzywdy). Wymaga tego zwyczajna sprawiedliwość. Ponadto grzech rani i osłabia samego grzesznika, a także jego relację z Bogiem i z drugim człowiekiem. Rozgrzeszenie usuwa grzech, ale nie usuwa wszelkiego nieporządku, jaki wprowadził grzech. Grzesznik podźwignięty z grzechu musi jeszcze odzyskać pełne zdrowie duchowe” (KKK 1459). Dla naprawienia swoich win wykonuje się pokutę, która „o ile to możliwe, powinna odpowiadać ciężarowi i naturze popełnionych grzechów. Może nią być modlitwa, jakaś ofiara, dzieło miłosierdzia, służba bliźniemu, dobrowolne wyrzeczenie, cierpienie, a zwłaszcza cierpliwa akceptacja krzyża, który musimy dźwigać” (KKK 1460). Jeśli pokuty zadanej przez spowiednika, nie jesteśmy w stanie spełnić, należy mu to powiedzieć, by zmienił pokutę. Pamiętajmy więc, że oprócz pokuty zadanej przez kapłana należy naprawić uczynione zło. Są jednak takie sytuacje, że nie jesteśmy w stanie już naprawić uczynionego zła. Np. Bernard Natanson, którego kliniki dokonały 70 000 aborcji, stał się po nawróceniu zagorzałym obrońcą życia, szerzącym ruchu pro-life. Nie przywrócił życia tym dzieciom, ale walczył w obronie pozostałych. Tam, jednak gdzie to możliwe, trzeba naprawić uczynione zło. Bezpośrednio po otrzymaniu rozgrzeszenia można iść do Komunii św., nie wykonawszy jeszcze pokuty. Nie wolno zwlekać z wypełnieniem pokuty, którą winniśmy łączyć z cierpieniami Chrystusa. Św. Vianney zachęca, by pokutę odmawiać w duchu uniżenia, na kolanach – jeśli jest to jakaś modlitwa. Można też dodać sobie dodatkowe czyny pokutne. Nigdy też nie ulegnijmy pokusie wybrania sobie mniej wymagającego spowiednika. W ten sposób nie pójdziemy do przodu w rozwoju ducha. Czasem może się zdarzyć, że zapomnimy pokutę. Odmówmy jakąś wybraną modlitwę i powiedzmy o tym spowiednikowi w kolejnej spowiedzi. Jesteśmy i tak zobowiązani do naprawienia wyrządzonego zła. Nie zapominajmy też o modlitwie za spowiednika, o modlitwie prze i po spowiedzi. Warto zabierać ze sobą książeczkę do nabożeństwa. Bądźmy wdzięczni Bogu za ten sakrament, bez którego zapewne byli byśmy potępieni na wieki! KTO BOWIEM JEST W STANIE PRZEŻYĆ CAŁE ŻYCIE BEZ NAWET JEDNEGO GRZECHU CIĘŻKIEGO? Dziękujmy, że mamy kapłanów w konfesjonałach! Dziękujmy za Boże miłosierdzie, które nie zna granic, ale i prośmy Boga, byśmy nigdy nie lekceważyli grzechu.
XxOtH. dif4b2130w.pages.dev/29dif4b2130w.pages.dev/41dif4b2130w.pages.dev/55dif4b2130w.pages.dev/7dif4b2130w.pages.dev/97dif4b2130w.pages.dev/28dif4b2130w.pages.dev/60dif4b2130w.pages.dev/79
warunki dobrej spowiedzi z wyjaśnieniem